W dopiero co zakończonym roku 2025 obchodziliśmy stulecie najsłynniejszej polskiej skoczni narciarskiej, czyli Wielkiej Krokwi w Zakopanem. To magiczne miejsce wielu wspaniałych emocji i wzruszeń polskich kibiców, którzy – zwłaszcza w okresach sukcesów polskich skoczków – tłumnie przybywali w rejon obiektu im. Stanisława Marusarza.

Sięgając do okresu bezpośrednio poprzedzającego powstanie tego słynnego obiektu sportowego trzeba podkreślić, że w Zakopanem sport (w przeciwieństwie do turystyki) do końca pierwszej wojny światowej rozwijał się stosunkowo słabo. W owym czasie Lwów wyraźnie przodował i to zarówno pod względem poziomu sportowego, jaki i organizacji. Tym niemniej w latach 1910-1917 powstały trzy nietrwałe skocznie na Kalatówkach, na których uzyskiwano odległości w granicach 10-14 m. Natomiast od 1921 r. do początku lat trzydziestych z powodzeniem funkcjonowała skocznia w Jaworzyne, która pokazała, że w skokach narciarskich drzemie duży potencjał. Obie te skocznie przyczyniły się do ogromnego zainteresowania skokami narciarskimi na ziemiach polskich i stały się inspiracją do powstania Wielkiej Krokwi.
Twórcą skoczni był architekt, plastyk i miłośnik Tatr Karol Stryjeński, który w 1922 r. wygrał plan przestrzennego zagospodarowania Zakopanego. Zakładał on, że południowa część miasta będzie dzielnicą sportową, której wizytówką miała być właśnie Wielka Krokiew. Aby zrealizować ambitny projekt powołano spółkę „Park Sportowy”, na czele której stanął zapalony taternik, ksiądz Jan Humpola. Plan regulacyjny uzyskał aprobatę Państwowej Rady Ochrony Przyrody i można było wreszcie przystąpić do rozpoczęcia właściwych prac.
Budowa skoczni na naturalnym, wylesionym w tamtych czasach zboczu Krokwi, ze względu na kłopoty finansowe, szła bardzo powoli. W końcu, dzięki pomocy żołnierzy, którzy przy użyciu materiałów pirotechnicznych profilowali zbocze oraz subwencji Rady Gminnej Zakopanego, obiekt otwarto uroczyście 22 marca 1925 r. W inauguracyjnym konkursie zwyciężył Stanisław Gąsienica-Sieczka, uzyskując rezultat 30 i 36 m.
To właśnie z zawodów na Wielkiej Krokwi, w lutym 1927 r., odbyła się pierwsza w historii Polskiego Radia transmisja sportowa, a pierwszym reporterem była Ada Artztówna. Bogdan Tuszyński w książce Radio i sportprzytacza jej ciekawą relację z tamtego wydarzenia. Ada Artztówna dostrzegła między innymi talent młodego Stanisława Marusarza, dzisiejszego patrona skoczni: „Muszę przyznać, że zaimponował mi również mały Marusarz – taka figa dwunastoletnia [tu błąd: Marusarz miał wówczas nieukończone 14 lat – przyp.red.], która z całym spokojem skacze sobie 33 metry – i pomyśleć, co potrafi zrobić taki smyk, gdy dorośnie”.
„Przegląd Sportowy” zaś w wydaniu z tamtych dni w emocjonalnym tonie relacjonował: „Drżenie ogarniało słuchacza, gdy spiker sygnalizował skok Czecha, Lankosza, Zytkowicza, Krzeptowskiego. Czy dotrzymają miejsca Wendemu, Nemeckiemu – czy może uda się im prześcignąć mistrzów?! Gdy w końcu Lankosz skoczył 49 m i pobił rekord skoczni, słuchaczy dobiegł odgłos oklasków i okrzyków tłumu widzów. Chciało się też bić oklaski i wołać: brawo, brawo!… Poprzez 500 km, poprzez olbrzymie przestrzenie (…)”.
Historia pokazała, że znana dziennikarka miała nosa! W 1938 r. Marusarz został w Lahti wicemistrzem świata, a rok później podczas rozgrywanych na Wielkiej Krokwi mistrzostwach świata był piąty. Zakopane (i Wielka Krokiew) trzykrotnie w swojej historii miało zaszczyt gościć uczestników mistrzostw globu: w 1929, 1939 i 1962 r. – wówczas pod skocznią zgromadziło się ok. 120 tys. ludzi.
Od momentu otwarcia do naszych czasów skocznia była oczywiście wielokrotnie modernizowana. Jako pierwszy w oficjalnych zawodach 100 m uzyskał radziecki skoczek Nikołaj Szamow – w 1961 r. Przebudowa skoczni, której dokonano na początku XXI wieku i w której wyniku punkt konstrukcyjny został przeniesiony ze 116 na 120 m, zbiegła się w czasie z eksplozją talentu Adama Małysza. W kraju zapanowała „małyszomania” – fenomen, nad którym głowili się socjologowie i psychologowie społeczni. Analitycy próbowali wyjaśnić jego przyczynę, która zapewne wynikała z dwóch przyczyn. Po pierwsze osobowości Adama Małysza, a po drugie w systemie rozgrywania zawodów Pucharu Świata w skokach (zawody obywające się praktycznie w każdy zimowy weekend, pozwalające delektować się, w rodzinnej atmosferze, sukcesami rodaka). Konkursy Pucharu Świata rozegrane w czasie apogeum „małyszomanii”, styczniu 2002 r. w Zakopanem, według nieoficjalnych danych zgromadziły rekordową ilość ponad 160 tysięcy widzów!Ku ich niepochamowanej radości Polak pokonał wówczas swojego największego rywala, będącego w życiowej formie, Niemca Svena Hannawalda.
Na Wielkiej Krokwi od wielu lat regularnie odbywają się zawody Pucharu Świata. Po raz pierwszy rywalizacja w ramach PŚ pod Giewontem odbyła się już w styczniu 1980 r., czyli podczas pierwszej w ogóle edycji tego cyklu – zwyciężył wówczas Piotr Fijas. Dziś duża skocznia w Zakopanem (Punkt Konstrukcyjny – 125 m, Hill Size – 140 m) umożliwia skoczkom uzyskiwanie odległości nawet 150 m. Najdłuższy skok z Polaków oddał jak dotąd Paweł Wąsek, skacząc w 2024 r. na odległość 147 m. Natomiast nieoficjalny (bo uzyskany podczas pokazowych zawodów na skok do celu) rekord obiektu należy do Domena Prevca, który na zakończenie ostatniego sezonu uzyskał 150, 5 m.
Krzysztof Szujecki
Źródło: DlaPolonii



USD
AUD
CAD
NZD
EUR
CHF
GBP 












