Aluron CMC Warta Zawiercie wygrała na wyjeździe z Indykpolem AZS Olsztyn 3:2 (25:20, 17:25, 25:23, 22:25, 15:10) w meczu 11. kolejki PlusLigi. To było spotkanie pełne zwrotów akcji, nerwów, obron które zapierały dech i ataków. Warta, choć przegrywała dwa razy seta, zdołała podnieść się i udowodnić, że potrafi walczyć na najwyższym poziomie.

1. set — Warta wyraźnie lepsza
Spotkanie rozpoczęło się od mocnego uderzenia z Zawiercia. Warta od początku narzucała swój styl: dobra zagrywka, płynna gra w ataku i świetna organizacja w polu zagrywki. Indykpol miał problemy z przyjęciem, co dawało przewagę gościom. Środek siatki działał, skrzydła punktowały — set zakończył się wynikiem 25:20 dla Warty.
2. set — powrót gospodarzy
Druga partia pokazała, że Olsztyn nie zamierza oddawać łatwo pola. Gospodarze zaczęli grać bardziej agresywnie i często punktowali kontrą. Warta popełniała błędy, które kosztowały w momentach kluczowych. Indykpol przejął inicjatywę i wygrał seta 25:17. W tym momencie przewaga gospodarzy stała się widoczna, a mecz nabrał nowej dramaturgii.
3. set — wymiana ciosów i minimalna przewaga
Trzeci set był najbardziej wyrównany, a rezultat długo oscylował w granicach remisu. W kluczowych momentach Warta poprawiła przyjęcie, co pozwoliło lepiej rozgrywać piłki i wykorzystywać skrzydła. Po kilku długich wymianach to Warta utrzymała zimną głowę i zakończyła seta 25:23, obejmując prowadzenie 2:1.
4. set — gospodarze wracają do gry
Czwarta partia była kolejnym dowodem, że mecz toczyć się będzie do samego końca. Indykpol poprawił blok i zagrywkę, co pozwoliło mu odrobić straty i przejąć inicjatywę. Warta próbowała odpowiedzieć, ale w końcówce gospodarze zagrali skuteczniej, zwyciężając 25:22. Tie‑break był nieunikniony.
Tie‑break — Warta decyduje kiedy trzeba
W decydujący set obie drużyny wkroczyły z pełnym zaangażowaniem. Początkowo gospodarze zbudowali lekką przewagę, ale Warta szybko wyrównała. Od stanu 5:4 dla AZS‑u goście rozpoczęli serię skutecznych ataków i bloków — Mateusz Bieniek kilka razy zatrzymał środek przeciwnika, Bartosz Kwołek kończył akcje w skrzydłach, a Tavares dobrze kierował grą. W końcówce Warta prowadziła pewnie i zamknęła tie‑break 15:10, zdobywając komplet punktów.
MVP meczu: Miguel Tavares — rozgrywający Warty, który był motorem napędowym zespołu w momentach kluczowych.
Grzegorz Turski (gpt)
Punktacje na podstawie informacji z Polsat Sport




USD
AUD
CAD
NZD
EUR
CHF
GBP 












