Ela Chylewska
Tyle się dzieje w drodze do Coen. Rano, zaraz po złożeniu namiotów wybieramy samochód, który ma trochę więcej miejsca i deponujemy w nim zapasy alkoholowe wszystkich uczestników wyprawy. Dlaczego? Wjeżdżamy do Lockhart River, tzw. dry community z zerowym limitem posiadania alkoholu.
Obowiązuje tu kompletny zakaz wwożenia jakichkolwiek trunków, a kary za to są bardzo wysokie. Obłożone procentami auto zostaje w specjalnie wyznaczonym na ten cel miejscu, a jego właścicielka Alison rusza z nami. Przystajemy przy Lockhart River Airport. Lotnisko, znane również pod nazwą: Iron Range Airport, zostało zbudowane w czasie II Wojny Światowej jako baza bombowa i komunikacyjna USAAF. Nadal widać tu pozostałości dawnych pasów i struktur militarnych.
Z lotniska jedziemy do Lockhart River, małej miejscowości zamieszkałej głównie przez ludność rdzenną. Mieszka tu około 640. osób, z czego 502. stanowią obywatele Pierwszych Narodów. Pytam przewodnika jak reagują na te nowe, politycznie poprawne określenia. Aborygeni śmieją się z tego, odpowiada Mark, którego korzenie są nasączone ich historią.
Udajemy się do Centrum Sztuki, wspaniałej galerii, otoczonej typową dla regionu roślinnością. Jakże ta przyroda współgra z wymalowanymi na zewnętrznych ścianach obrazami. W Lockhart River Art Centre znajdujemy prace tzw. Art Gang, założonej w 1995 roku grupy lokalnych artystów. Zachwycające dzieła sztuki, w różnych technikach, w tym malarstwa akrylowego, ceramiki, tkactwa i rzeźby. Artyści z Gangu zdobywają międzynarodowe uznanie, a wielu z nich wystawia swoje prace w Australii i za granicą.
Drzwi otwiera nam przemiła Rosella Namok, artystka i córka znanej malarki Irene Namok. Chodzimy po galerii podziwiając prace rozwieszone na ścianach. Przeglądamy obrazy wyłożone na wielkich stołach. Rosella opowiada o mamie i o sobie. Jedna z jej prac wisi w National Gallery of Australia w Canberra. Kupuję Tropical Midday View, obraz Irene Namok. Jest zupełnie inny od tradycyjnie malowanych kropką. Wręcz impresjonistyczny. Zdjęcie z córką autorki obrazu, wieńczy pobyt w wyjątkowej galerii.
Dojeżdżamy do lokalnej plaży, zjadamy lunch i odbieramy zdeponowany alkohol. W drodze do Coen, zatrzymujemy się w Wenlock Goldfield, (Batavia Goldfield). To miejsce znane z najbogatszych na Półwyspie Cape York złóż złota. I najbardziej produktywne w czasie kryzysu lat trzydziestych zeszłego stulecia. Mark opowiada o znaczącej roli Aborygenów w odkryciu złóż. Wspomina Kitty Pluto. To jedyna kobieta, która odkryła złoża złota w Queensland, mówi opierając się o jedno z wielu urządzeń górniczych. Naturalne muzeum znajduje w środku buszu. Prowadzi do niego wąska szutrowa droga. Nie ma żadnych zabudowań. Tylko porzucone w lesie maszyny. Nie pasują do krajobrazu, myślę i natychmiast kontruję samą siebie. A może właśnie tu jest ich miejsce, w otoczeniu drzew, które każdego dnia opowiadają ich historię. Jeden liść spada obok mnie. Zabieram ze sobą. Niech szeleści.
Tekst i zdjęcia Ela Chylewska














USD
AUD
CAD
NZD
EUR
CHF
GBP 












