
Ponownie w rodzinnym Szczecinie. W sobotę siostrzenica zorganizowała nam wycieczkę do Ogrodów Hortulus w Dobrzycy. Z Koszalina, to zaledwie 20 km. My jechałyśmy prawie dwie godziny, po to, by zagubić się w romantycznym labiryncie zieleni i kwiatów. Już samo miejsce parkingowe wśród brzóz i sosen wprowadza nastrój tajemniczości.
W tym liściasto-iglastym przedsionku, wita nas olbrzymi muchomor. I żeby nie było – prawdziwy! A my wchodzimy na teren Hortulus Spectabilis. Przez kilka godzin oglądamy przeróżne ogrody wydając z siebie jedynie ochy i achy. Spacerujemy z mapą, na której zaznaczono 50 punktów, w tym ponad 30 różnego rodzaju ogrodów. Już same nazwy to poezja: Plac Boskich Róż, Sekretny Ogród Białej Róży, Cztery Pory Roku, Rosarium pod Upadłym Aniołem, Wzgórze Monte Fiori. Chodzimy między grządkami, podziwiając znane i mniej znane kwiaty. Ich kompozycje są jak obrazy, niektóre realistyczne, z rzucającymi się w oczy kolorami. Inne, wręcz impresjonistyczne, jak Dzika Łąka, czy Bylinowa Rabata pod Brzozami. Kolory nachodzą na siebie, tworząc wyjątkowe polne bukiety. Na dłużej zatrzymujemy się w Ogrodzie Kalendarza Celtyckiego. Tu dowiaduję się, że według niego jestem jodłą. Celtowie byli ludem mocno związanym z symboliką drzew. Druidzi, kapłani starożytnej magii, przewodzący celtyckim ceremoniom religijnym, czerpali z natury. Ich naturalnym środowiskiem i źródłem wiedzy był las.

Mniej więcej dwa tysiące lat temu, na podstawie obserwacji astronomicznych i przemian w przyrodzie, wysnuli teorię ze każdy człowiek posiada swojego opiekuna w postaci drzewa i stworzyli kalendarz celtycki. Po datach urodzenia szukamy drzew naszych bliskich, podchodzimy do jednego lub więcej z dwudziestu dwóch drzew kalendarza i czytamy. Świetna zabawa!

Zauważamy, że na mapie, ogrody mają różne kolory. Z legendy dowiadujemy się że podzielono je tu na sześć grup:
Zielone – Ogrody Magii, Energii, Czasu i Przestrzeni
Żółte – Ogrody Klasyczne
Pomarańczowe – New Design
Niebieskie – Ogrodowa Filozofia Smaku
Oliwkowe – Grupa Ogrodów Naturalistycznych
Czerwone – Ogrody Namiętności, Nostalgii i Emocji
Rzeczywiście, kiedy wkraczamy do Ogrodowej Rezydencji (czerwony), robi wrażenie.
Na 500 metrach kwadratowych znajdują się salon i sypialnia, umeblowane kamiennymi meblami. Jest tu ukwiecony sekretarzyk, wielkie łoże pokryte kwiatową pościelą, księgi, zwierzęta i betonowy stół, na którym są serwowane płatki jadalnych kwiatów. Spróbowałyśmy kilka, porównując doznania smakowe, po czym przeszłyśmy do Ogrodu Francuskiego Romansu. Również zakodowany na czerwono, otaczają go wysokie, dyskretne ściany z cisu. Rzeźba kochanków na środku ogrodu jest dosyć wymowna, jak i sekretne ławeczki w różnych częściach ogrodu.

Mnie zachwyca Słowiańska Rabata z grupy oliwkowych. Prawdziwa uczta dla oczu. Różnorodność roślin, ich kolory i tekstury, układają się w harmonijną, zapraszającą do podziwiania całość.
Wdrapujemy się na wieżę widokową, by z góry zobaczyć te wszystkie cuda natury oraz gigantyczny grabowy labirynt. Ma on korytarze o łącznej długości ponad trzech kilometrów. Jego ścieżki meandrują na wszystkie możliwe sposoby, utrudniając śmiałkom znalezienie drogi do wyjścia.
Przerwę na lunch robimy w malowniczym Brzozowym Lasku. Tu wśród białych pni brzóz, znajduje się kawiarnia i Bistro Rumianek, gdzie kosztujemy dań i napojów z tutejszych ogrodów warzywnych. Po czym ruszamy do oddalonych o dwa km Ogrodów Tematycznych. Myśląc, że piękniej już być nie może. Otóż – JEST!
Tu odnalazły swoje miejsce rośliny pochodzące z przeróżnych stron świata. Jest tu ogród japoński, śródziemnomorski, francuski czy angielski. Zachwycają małe, ukryte z boku ogródki skalne, leśne i zielne. Ptasi Gaj, góra Trolli i … i z piernika chata. Wśród ukrytych około trzydziestu tematycznych zakątków, jest tajemniczo i bajkowo.

W 2023 roku, głosami internautów, Ogrody Hortulus w Dobrzycy znalazły się na liście laureatów wakacyjnego plebiscytu magazynu National Geographic Traveler Cuda Polski.
Te cuda, to ponad 3,5tys odmian, gatunków roślin, z których od ponad trzydziestu lat tworzone są ogrody. Nadwyżki sprzedawane są w Centrum Ogrodniczym, do którego zaglądamy przed wyjściem. Zaopatrzone w cebulki tulipanów, będziemy wiosną wspominać to wyjątkowe miejsce. Zakwitnie w ogrodzie mojej siostry.
Tekst i zdjęcia
Ela Chylewska




USD
AUD
CAD
NZD
EUR
CHF
GBP 












