Kultura, Poezja, Promujemy

Mirosław Danielewski

Mirosław Danielewski

SEN 

Środkiem lawirowań
Bezbrzeżnych uniesień
Stąpań boso po zimnej podłodze
W zaśpiewie koszmarnych złoceń i obramowań
szeleszcząco z poszumu się wynurzył 

BESTIE 

Im dalej społeczeństwo dryfuje od prawdy, tym bardziej nienawidzi tych, co ją głoszą.
Prawda jest nową mową nienawiści. Mówienie prawdy w epoce zakłamania jest czynem rewolucyjnym.

George Orwell.

Jednym słowem bestie…
Ich bestialskie pragnienia i żądze
Przeklęty ich język
Muzyka
Przeklęta poezja 

Chciwości ponad wszystko
Dla nieograniczonej władzy
I miłość jak dziś
Bo…

Bestie dziś bawią się w Boże Narodzenie
Pod stołem karty
Bankierów
Rozdaje jak dawniej
Obłudna Jezebel
Żona słabego króla 

A ich potomstwo zżerane
Przez czas
Jak dawniej szafuje
Sloganem
Obłudnej nadziei
Na lepszą jeszcze przyszłość

Wiary co uskrzydla głupotę
Ciemnotę
I fałsz

Już czeka na nich
Otchłań
Abyssus
Abyssum
Sunt 

Odarci i nadzy
Wrócą do swego ojca
Jak brudne świnie
Do czystej bestii 

Co zawsze patrzy na nich
Czerwonymi nienawiści
Oczami.

OBŁOKI

Dziś niebo jak w dzieciństwie
Beztroskie obłędne obłoki tęsknoty
Za czasem który minął a może
Chodzi o coś zupełnie innego
Co się skończyło i nigdy nie wróci 

Może
Nie poznam
Ceny
Jaką inni zapłacili
Za moje obłoki
Ile bólu
Krwi
I łez
Lecz nawet nie wiem
Jak mierzyć ten czas
Który minął 

Czasem
Na wpół śnie
Widzę je
Wolne uczucie miłości
Które na chwilę przymknęło
Oczy.

Mirosław Danielewski