Kultura, Polska

Muzyka, wiara i historia – symfoniczny hołd ks. mjr. Skorupce i pamięć o Bitwie Warszawskiej

9 sierpnia 2025 roku w Wołominie odbyło się wydarzenie, które łączyło sztukę, historię i duchowość. Warszawska Orkiestra Symfoniczna „SONATA” im. Bogumiła Łepeckiego, pod dyrekcją maestro Bogdana Olędzkiego, wykonała monumentalne dzieło Josepha Haydna „Siedem ostatnich słów Zbawiciela na Krzyżu”. Koncert w Kościele Matki Bożej Częstochowskiej był dedykowany pamięci księdza majora Ignacego Skorupki, kapelana i bohatera Bitwy Warszawskiej 1920 roku. Wydarzenie miało charakter nie tylko artystyczny, ale także religijny i patriotyczny — było symbolicznym powrotem do jednego z najważniejszych momentów w historii Polski.

Słowa wprowadzenie do koncertu wygłosił pomysłodawca tegoż wydarzenia duchowo-artystycznego Jacek Łepecki – Prezes Zarządu Fundacji i dyrektor Generalny Warszawskiej Orkiestry Symfonicznej „Sonata” im. Bogumiła Łepeckiego Fot. JŁ

Honorowy patronat nad koncertem objęli: Biskup Polowy WP Wiesław Lechowicz oraz Marszałek Województwa Mazowieckiego Adam Struzik. To pokazuje, jak duże znaczenie dla pamięci narodowej i duchowej ma postać Skorupki oraz wydarzenia sprzed 105 lat.

Ks. Ignacy Skorupka – kapłan i żołnierz

Ks. Ignacy Skorupka urodził się w 1893 roku w Warszawie. Święcenia kapłańskie przyjął w 1916 r., a kilka lat później został kapelanem wojskowym. W sierpniu 1920 roku, gdy bolszewicka ofensywa zbliżała się do stolicy, zgłosił się na front jako duszpasterz ochotników. 13 sierpnia podczas bitwy pod Ossowem stanął w pierwszym szeregu, trzymając krzyż w ręku. W chwili, gdy młodzi ochotnicy z liceów i seminariów wpadli w panikę, jego obecność i modlitwa podniosły ich na duchu.

Portret ks. Ignacego Skorupki z wartą honorową Wojska Polskiego Fot. JŁ

Śmierć Skorupki była tragiczna, ale jednocześnie symboliczna — padł ugodzony kulą, prowadząc młodych żołnierzy do ataku. Jego ofiara szybko stała się przykładem najwyższego poświęcenia dla Ojczyzny, a obraz kapłana-bojownika wszedł na stałe do polskiej świadomości. Skorupka uosabia bowiem połączenie tego, co ziemskie i duchowe: walki o wolność i wiary w zwycięstwo.

Bitwa Warszawska i Cud nad Wisłą

Bitwa Warszawska z sierpnia 1920 roku, nazwana później „Cudem nad Wisłą”, była punktem zwrotnym w wojnie polsko-bolszewickiej. Gdy Armia Czerwona stała u wrót Warszawy, wydawało się, że młode państwo polskie, które dopiero co odzyskało niepodległość, zostanie zniszczone. Jednak dzięki strategii dowódczej, poświęceniu żołnierzy i mobilizacji całego narodu udało się odwrócić losy wojny.

Ale to zwycięstwo miało także wymiar duchowy. Liczne świadectwa, także opisywane w filmie dokumentalnym „Cud nad Wisłą. Objawienie, które uratowało Polskę” na yotubowym kanale „Zakazane historie” prowadzonym przez dr. Leszka Pietrzaka, wskazują, że w najtrudniejszych chwilach walk wielu żołnierzy i cywilów widziało objawienie Matki Bożej nad polskimi pozycjami. Według relacji, Jej obecność wywołała panikę w szeregach bolszewickich i dodała odwagi Polakom.

Choć oficjalna historiografia długo przemilczała ten wątek, a władze zarówno sanacyjne, jak i później komunistyczne nie chciały eksponować religijnego charakteru zwycięstwa, przekaz o cudzie przetrwał w pamięci zbiorowej. Ossów, Radzymin i Wólka Radzymińska to miejsca, które na trwałe wpisały się w tą historię.

Muzyka jako przestrzeń pamięci

Wykonanie dzieła Haydna podczas koncertu nie było przypadkowe. „Siedem ostatnich słów Zbawiciela na Krzyżu” to utwór głęboko medytacyjny, przeznaczony do kontemplacji cierpienia i nadziei. W kontekście Skorupki dzieło to zyskało nowy wymiar: ukazało jego śmierć jako ofiarę nie tylko dla Ojczyzny, ale i dla wiary, której do końca pozostał wierny.

Muzyka klasyczna stała się pomostem między przeszłością a teraźniejszością. W jej dźwiękach słuchacze mogli odnaleźć echo sierpnia 1920 roku — modlitw, strachu, poświęcenia i nadziei, które ostatecznie przyniosły zwycięstwo. Koncert w Wołominie pokazał, że sztuka ma moc nie tylko estetyczną, ale także moc kształtowania pamięci narodowej.

Wspólnota wiary i narodu

Ks. Skorupka, objawienie Matki Bożej, młodzi ochotnicy – wszystkie te wątki tworzą jedną opowieść: o wspólnocie narodu, która w chwili zagrożenia odnalazła siłę w wierze. To nie jest historia pojedynczego człowieka ani jedynie militarnych planów. To historia, w której spotkały się ofiara jednostki, geniusz dowódców i nadprzyrodzona interwencja.

Maestro Bogdan Olędzki Fot. JŁ

Koncert przypomniał, że tożsamość narodowa Polaków budowana była nie tylko na polityce i strategii wojennej, ale też na wierze, tradycji i kulturze. Dziś, w czasach pokoju, te wartości są równie ważne, bo stanowią fundament wspólnoty.

Dlaczego pamięć jest ważna dziś?

Współczesne pokolenia mogą zapytać: dlaczego wracać do wydarzeń sprzed ponad wieku? Odpowiedź kryje się w przesłaniu samego koncertu: pamięć o takich postaciach jak ks. Skorupka oraz o wydarzeniach takich jak Cud nad Wisłą przypomina, że wolność nigdy nie jest dana raz na zawsze. To wartość, która wymaga ofiary, wiary i wspólnego wysiłku.

Kultura i sztuka – w tym przypadku muzyka symfoniczna – stają się mostem, który łączy przeszłość z teraźniejszością. Dzięki nim pamięć nie jest suchą lekcją historii, ale żywym doświadczeniem emocjonalnym i duchowym.

Koncert w Kościele Matki Bożej Częstochowskiej był dedykowany pamięci księdza majora Ignacego Skorupki Fot. JŁ

Ten koncert był wydarzeniem wyjątkowym: duchowym, artystycznym i patriotycznym, za który należy podziękować  jego pomysłodawcy Jackowi Łepeckiemu – Prezesowi Zarządu Fundacji i dyrektorowi Generalnemu Warszawskiej Orkiestry Symfonicznej „Sonata” im. Bogumiła Łepeckiego.

Muzyka Haydna, historia Skorupki i pamięć o objawieniu Matki Bożej stworzyły jedną całość – opowieść o Polsce, która w najtrudniejszych chwilach swojego istnienia odnalazła siłę dzięki wierze, kulturze i wspólnocie. To przesłanie, które pozostaje aktualne również dziś.

Grzegorz Turski (gpt)