Rocznica Konstytucji 3 Maja to doroczne wydarzenie organizowane przez Konsulat RP w Sydney. W tym roku, tak jak w ubieglym, uroczystość odbyła się w 4 maja w Mosman Art Gallery. Galeria to wnętrze starego kościoła metodystów – duże, pełne nastroju pomieszczenie, któremu uroku dodają witraże i wysokie sklepienia.
Po wysłuchaniu hymnów australijskiego i polskiego miała miejsce uroczystość wręczenia przez panią Konsul Krzyża Kawalerskiego panu Lechowi Gade, uczestnikowi Powstania Warszawskiego, za waleczność, odwagę i zasługi dla Polski.
Przemówienie okolicznościowe wygłosiła Konsul Generalna RP w Sydney Monika Kończyk.
Główną część przemówienia konsul Kończyk poświęciła sprawie reparacji za straty poniesione przez Polskę podczas II wojny światowej.
W kwietniu bieżącego roku Wiceminister Spraw Zagranicznych Arkadiusz Mularczyk wystąpił z inicjatywą przyjęcia przez Radę Ministrów uchwały „w sprawie konieczności uregulowania w stosunkach polsko-niemieckich kwestii reparacji, odszkodowania i zadośćuczynienia z tytułu strat jakie Polska i Polacy ponieśli z powodu bezprawnej napaści Niemiec na Polskę w 1939 roku i późniejszej okupacji”.
Pani Konsul przytoczyła wiele liczb związanych ze stratami poniesionymi przez nasz kraj w czasie wojny, zwróciłam szczególną uwagę na dwie, ale jakże wymowne: Polska straciła ponad 5 milionów obywateli, a odbudowa populacji do stanu przedwojennego zajęła ponad 30 lat. Całkowitą wysokość reparacji wojennych wyliczono na 1,53 biliona dolarów amerykańskich. W przemówieniu pani Konsul podobało mi się połączenie historii Polski – Konstytucji 3 Maja – z bieżącymi wydarzeniami w kraju.
Część artystyczną imprezy zapewnił trzyosobowy zespół jazzowy prowadzony przez Miro Gałczyńskiego. W repertuarze były stare amerykańskie szlagiery, ale nie zabrakło też polskiego akcentu, muzycy wykonali utwór Bogusława Metza „Jej portret”.
Po występach muzyków uczestnikom imprezy zaoferowano poczęstunek składający się ze smakołyków polskiej kuchni: salatki warzywnej, śledzi, pasztecików, chleba ze smalcem i wielu innych. Na deser podano oczywiście pączki. Członkowie zespołu jazzowego – Australijczycy o polskich korzeniach – bardzo chwalili smak polskich potraw.
Duża sala w Mosman Art Gallery była całkowicie wypełniona zaproszonymi gośćmi. Jak zwykle przy tego rodzaju oficjalnych wydarzeniach, dodatkową atrakcją jest możliwość spotkania nowych osób i rozmowy ze znajomymi, przywitania, robienie pamiątkowych zdjęć i wymiana ostatnich nowinek z życia Polonii.
Było to kolejne niezwykle udane polskie wydarzenie, o czym powiadamia panstwa całkowicie usatysfakcjonowana
Jolanta Szewczyk

















USD
AUD
CAD
NZD
EUR
CHF
GBP 












