Lifestyle, Polska

Redyk wiosenny w Zakopanem. Pogoda „dogadała się” z bacami

Kto był dziś w Zakopanem, ten miał szczęście. Choć prognozy bywały ostatnio kapryśne, pogoda ostatecznie „dogadała się” z bacami. W pięknym słońcu odbył się wiosenny redyk. Było gwarno, kolorowo i – co najważniejsze – bardzo rodzinnie. Turyści, którzy wybrali Podhale na majówkę, dostali dziś najlepszy możliwy prezent.

Hania Rybka przybliżała historię pasterstwa na Podhalu Fot. Grzegorz Turski

Wśród uczestników wydarzenia na Górnej Równi Krupowej nie zabrakło burmistrza miasta Łukasza Filipowicza, który pojawił się z rodziną. I to właśnie ten rodzinny motyw był dziś kluczowy – widać było całe wielopokoleniowe grupy, od maluchów zafascynowanych zwierzętami, po ludzi młodych i seniorów.

Rodzinne piknikowanie na Górnej Równi Krupowej Fot. Grzegorz Turski

Zapowiedzi tegorocznej majówki w Zakopanem obiecywały powrót do korzeni i tak też się stało. Zamiast wielkiego, męczącego pędu owiec przez zatłoczone miasto, postawiono na wydarzenie o charakterze symbolicznym i edukacyjnym. To była świetna lekcja dla „ceprów” – turyści mogli z bliska zobaczyć niewielki kierdel i dowiedzieć co nieco o pasterstwie.

 

Na Dolnej Równi Krupowej, która na ten czas zamieniła się w mini pastwisko, panowała wyjątkowo ciepła atmosfera i to nie tylko za sprawą pogody. Dla czytelników Expressu dzisiejsze obrazki spod Giewontu to dowód na to, że Polska – nawet w wersji turystycznej – wciąż potrafi być autentyczna.

Grzegorz Turski