Polscy skoczkowie Kacper Tomasiak i Paweł Wąsek sięgnęli po srebrny medal olimpijski w konkursie duetów na dużej skoczni. W Predazzo Biało-Czerwoni pokazali nie tylko wysoką formę sportową, ale i ogromną odporność psychiczną. Rywalizacja w intensywnych opadach śniegu i zmiennym wiatr doprowadziły do chaosu, przerw i ostatecznie anulowania decydującej trzeciej serii. To właśnie w tych okolicznościach rozstrzygnęły się losy medali, a konkurs przeszedł do historii jako jeden z najbardziej dramatycznych i kontrowersyjnych tej zimy.

Świetny początek Polaków
Biało-Czerwoni od pierwszej serii prezentowali równą, wysoką formę. Po dwóch rundach zajmowali drugie miejsce, ustępując jedynie reprezentacji Austrii. Tomasiak i Wąsek skakali solidnie, utrzymując Polskę w ścisłej walce o złoto. Za ich plecami znajdowali się Norwegowie, którzy również liczyli się w grze o podium.
Trzecia seria: zaczęła się… i wszystko się posypało
Decydująca seria ruszyła, ale niemal od początku było widać, że warunki wymykają się spod kontroli. Nad skocznią rozpętał się prawdziwy śnieżny armagedon – gęste opady, zmienny wiatr i coraz trudniejsze warunki najazdowe.
W tych realiach swój skok oddał Kacper Tomasiak — i to był moment, który mógł nas kosztować medal. Polak miał wyraźnie niższą prędkość na rozbiegu, co przełożyło się na dużo słabszą próbę niż w poprzednich seriach. Już w locie było widać, że nie będzie to skok na miarę walki o podium.
Sytuacja zaczęła się robić bardzo nerwowa… Po kilkudziesięciu minutach przerywania konkursu, restartów i prób opanowania sytuacji, jury podjęło decyzję: trzecia seria została anulowana, a wyniki zaliczono po dwóch rundach. To oznaczało jedno — Polska zachowała drugie miejsce i zdobyła srebrny medal olimpijski.
Oficjalne podium
- Austria – Jan Hörl / Stephan Embacher
- Polska – Kacper Tomasiak / Paweł Wąsek
- Norwegia – Johann André Forfang / Kristoffer Eriksen Sundal
Przypomnijmy, że dla Kacpra Tomasiaka to trzeci medal tych igrzysk i kolejny sygnał, że mamy do czynienia z zawodnikiem, który nie tylko potrafi wygrywać, ale też wytrzymuje największą presję. Dodajmy jeszcze, że kibice skoków narciarskich Kacpra skaczącego na żywo w Polsce będą mogli już nie długo, bo 1 kwietnia (i to nie prima aprilis), zobaczyć podczas konkurs Red Bull Skoki w Punkt na Wielkiej Krokwi w Zakopanem. W imieniu ogranizatorów zapraszam do wzięcia udziału w imprezie.
Grzegorz Turski




USD
AUD
CAD
NZD
EUR
CHF
GBP 












