Felieton, Lifestyle, Polska

(Ś)wirus koronny DXXIII

Wyjątkowe orędzie stanowe.

Szanowni przygraniczniacy: Białorusini, Ormianie, Polacy.

Odpowiadając na zapotrzebowanie rządu jeszcze dziś albo jutro, w dzień lub w nocy podpiszę rozporządzenie o wprowadzeniu stanu wyjątkowego w Waszej okolicy, bo na piątek zwołano nadzwyczajne posiedzenie Sejmu tylko w tej sprawie i zarządzenie musi być podpisane.

Z patriotycznym zrozumieniem, po obywatelsku przyjmijcie do wiadomości, że na 30 dni gwarantowane Konstytucją Rzeczypospolitej Polskiej prawa obywatelskie zostaną Wam mocno „przycięte”.

fot. wikimedia/CCA3/Happa

Wszelka posiadana przez Was broń – do zarekwirowania! Żadnych zabaw hucznych, dyskotek, wesel, imienin, chrzcin, pogrzebów nie urządzać! Rodzin i obcych spoza Waszego terenu nie przyjmować! Dziennikarzy unikać! Na przystankach autobusowych stać w rozproszeniu! Od codziennego i niedzielnego chodzenia do kościoła lub cerkwi powstrzymać się, bo to też są zgromadzenia i będą kwalifikować się pod sąd!

Przy robocie polowej lub obrządku w gospodarstwie nie gromadzić się! Letników na kwaterach nie przyjmować! Ze świadczeniem pracy drugiemu uważać, bo trzech przy robocie to już też gromada! Nosa poza wieś nie wychylać! Nie politykować, nie dyskutować; tylko się podporządkować!

A gdybyście przypadkiem wypatrzyli, że plącze się Wam po polu czy zagrodzie jakiś Afgańczyk czy inny Osmańczyk, to natychmiast – pod karą! – straży granicznej, wojsku polskiemu i policji meldować!

To wszystko dla Waszego dobra czynię i podpisuję.

Tak żyć (wyjątkowo), panie pretendencie. Tak żyć.

Marian Pajdak