„23 i pół godziny” to przedstawienie, które skłania do refleksji nad granicami wiary w drugiego człowieka. Brakuje mu może większego ryzyka i mocniejszego emocjonalnego wstrząsu, ale pozostawia widza z pytaniem, które długo nie daje spokoju: czy pół godziny wątpliwości może przekreślić całe życie?





