Modi, przy butelce czerwonego wina, w jedno popołudnie maluje zwykle średnich rozmiarów obraz. Niekiedy tylko potrzebuje więcej czasu. Za wino płacą Zborowscy, zapewniają też farby, płótna, opłacają modelki i jego pokój w hoteliku przy rue de Buci naprzeciw kawiarni „Procope”; Modi dostaje też 20 franków każdego dnia.





