Lifestyle, Polska, Sport

W najbliższy weekend Puchar Świata w Zakopanem

Tradycji stało się zadość — nasza redakcja ponownie została akredytowana na zawody Pucharu Świata w skokach narciarskich w Zakopanem. W najbliższą sobotę i niedzielę oczy całego skokowego świata zwrócone będą na Wielką Krokiew, a my będziemy na miejscu, by relacjonować wydarzenia spod Tatr. Czy wydarzy się podobna symboliczna historia jak ta sprzed lat, gdy karierę kończył obecny prezes PZN Adam Małysz, a jego miejsce — dosłownie — przejmował Kamil Stoch?

Kacper Tomasiak Fot. PZN

Program zawodów wygląda następująco:

Sobota, 10 stycznia 2026
około godz. 12:00 – oficjalny trening
14:15 – kwalifikacje
16:10 – konkurs drużynowy w formule Super Team

Niedziela, 11 stycznia 2026
15:00 – seria próbna
16:00 – konkurs indywidualny
(godziny według czasu polskiego)

Tegoroczny Puchar Świata w Zakopanem będzie jednak czymś więcej niż tylko kolejnym przystankiem sezonu. Wszystko wskazuje na to, że będą to ostatnie skoki Kamila Stocha na Wielkiej Krokwi w zawodach PŚ. Trzykrotny mistrz olimpijski zapowiedział zakończenie kariery, a sam fakt, że po raz ostatni zobaczymy go w tym miejscu, nadaje tym zawodom szczególną, wręcz symboliczną rangę.

Sportowo ten sezon nie rozpieszcza naszych najbardziej utytułowanych zawodników. Kamil Stoch prezentuje się chyba najstabilniej z całej „starej gwardii”, ale jest to stabilność daleka od tej, do której przez lata nas przyzwyczajał. Dawid Kubacki i Piotr Żyła również przechodzą trudniejszy okres — zarówno wynikowo, jak i mentalnie — co sprawia, że polscy kibice coraz częściej spoglądają w stronę młodszych nazwisk.

Powiewem umiarkowanego optymizmu jest powrót do przyzwoitego skakania Macieja Kota. Bez fajerwerków i bez walki o podium, ale jednak — znów pojawiają się próby, które można nazwać solidnymi. W obecnej sytuacji to już coś.

Największą nadzieję na przyszłość — i na to, że tłumy Polaków nadal będą zarówno zasiadać na trybunach, jak i przed telewizorami — daje jednak Kacper Tomasiak. Młody zawodnik coraz pewniej odnajduje się w realiach Pucharu Świata, nie boi się dużych skoczni i pokazuje, że ma nie tylko talent, ale także spokój i odporność psychiczną. To właśnie on w tym sezonie daje sygnał, że polskie skoki nie skończą się wraz z odejściem mistrzów.

Całości dopełni zakopiański koloryt. Zakopane znów będzie żyć skokami. My tam będziemy — z notatnikiem, aparatem i uchem przy bandzie. 🙂 Bo takie zawody to nie tylko sport. To kawał historii.

Grzegorz Turski