Australia i Polonia, Edukacja, Nauka

Anna Dunajewska: “Dziś naszą Polonię trzyma przy życiu szkoła i kościół…”

O jubileuszu Polskiej Szkoły im. Czesława Miłosza w Schaumburgu, Chicago, Il. rozmawiamy z Anną Dunajewską, dyrektorką  oraz członkiem Zarządu ZNP w Ameryce, jurorem międzynarodowych konkursów: „Rodzic na szóstkę” i „Polak Roku we Włoszech i na świecie”.
Anna Dunajewska, dyrektorka Polskiej Szkoły im. Czesława Miłosza w Schaumburgu, Chicago Il (fot. prywatne archiwum Anny Dunajewskiej)

— Aniu, spotkaliśmy się w Szczecinie w czasie tegorocznych wakacji letnich. Jesteś dyrektorką i założycielką Polskiej Szkoły im. Czesława Miłosza w Schaumburgu, Il — na przedmieściach Chicago…

— Tu się urodziłam się i wychowywałam. Studia ukończyłam na Politechnice Szczecińskiej. Pracowałam następnie wiele lat w szkole średniej w Szczecinie jako nauczyciel. Z Polski do USA wyemigrowałam latem roku 1997. I w Chicago zaczęłam pracować w polonijnej szkole. Są tu aktualnie 44 szkoły polonijne. Kiedyś było 16 tys. uczniów, dziś jest ich ok. 10 tys. Zmalała trochę ich liczba, bo nie ma od lat nowej emigracji. A uczniowie szkół polonijnych to dziś już 2 i 3 pokolenie. W minionym roku szkolnym 2024/2025 w naszej szkole uczyło się 349 uczniów.

— W tym roku Wasza szkoła obchodzić będzie jubileusz 20-lecia swojej działalności…

— Dwadzieścia lat to jest dużo i jednocześnie mało, ale bardziej dużo, ponieważ wiele wydarzyło się u nas w tym czasie. Nasza szkoła zorganizowała bardzo dużo ważnych imprez, nie tylko dla uczniów naszej szkoły, ale również dla wszystkich uczniów szkół polonijnych w aglomeracji chicagowskiej.

Tegoroczni maturzyści (fot. prywatne archiwum Anny Dunajewskiej).

Pierwsza impreza odbyła się z okazji roku gen. Władysława Andersa (2008). Była to wystawa poświęcona gen. W. Andersowi i 2 Korpusowi Polskiemu we Włoszech. Wystawa została sprowadzona z Włoch, a eksponowana była w Polskim Muzeum w Chicago i dostępna dla wszystkich chętnych. Na otwarciu wystawy byli przedstawiciele 2 konsulatów chicagowskich — polskiego i włoskiego, weterani, żołnierze armii gen. Andersa. Przyjechali też właściciele tej wystawy z Włoch. To było naprawdę wielkie wydarzenie. Z tej okazji został wydany katalog.

Anna Dunajewska z panią Anną Marią Anders — córką gen. W. Andersa i Ambasadorem RP we Włoszech (2019-2024) (fot. prywatne archiwum Anny Dunajewskiej).

W roku 2011 wydałam kalendarz o Czesławie Miłoszu z jego, nigdzie wcześniej niepublikowanymi zdjęciami, udostępnionymi nam przez chicagowskiego poetę Adama Lizakowskiego.

— A rok później Wasza Szkoła zorganizowała konkurs międzynarodowy „Malowany Miłosz”…

— … na który wpłynęło ponad 150 prac z całego świata. Zorganizowaliśmy również okolicznościowe warsztaty dla nauczycieli. Prowadziły je panie: Joanna Wójtowicz i Małgorzata Małyska. Pierwsza mówiła jak uczyć Miłosza w klasach starszych, druga jak robić to w klasach młodszych. Z tej okazji został wydany kalendarz z pracami uczniów.

Tegoroczni absolwenci ze sztandarem i dyrektorem szkoły (fot. prywatne archiwum Anny Dunajewskiej).

Nasz teatrzyk szkolny, tuż przed pandemią — 8 lutego 2020 roku, zorganizował w Copernicus Center w Chicago, na największej polonijnej scenie na świecie, przedstawienie. Była to musicalowa wersja bajki H. Ch. Andersena pt. „Księżniczka na ziarnku grochu”, którą bezpłatnie obejrzało ok. 1700 widzów. Bajkę, razem z dziećmi, obejrzeli przedstawiciele konsulatu generalnego RP w Chicago oraz wszystkich ważniejszych organizacji polonijnych. Udowodniłam wówczas, że można zrobić taką imprezę za darmo, pod warunkiem znalezienia sponsorów.

Nasz teatrzyk szkolny, tuż przed pandemią – 8 lutego 2020 roku, zorganizował w Copernicus Center w Chicago, na największej polonijnej scenie na świecie, przedstawienie H. Ch. Andersena pt. „Księżniczka na ziarnku grochu” (fot. prywatne archiwum Anny Dunajewskiej).

— Kolejna impreza miała miejsce w 2023 roku…

— Była to studniówka, która każdego roku organizowana jest dla wszystkich maturzystów z polonijnych szkół w aglomeracji chicagowskiej. I podczas której, pierwszy raz w historii, najlepsi maturzyści – w liczbie 49, otrzymali stypendia — w większości po tysiąc dolarów, choć były też i mniejsze – po: 750, 500 i 350. Natomiast 19 z nich poleciało na Kongres Nauki w Warszawie i na wycieczkę ufundowaną przez ówczesne Ministerstwo Edukacji i Nauki kierowane przez Przemysława Czarnka, z tym że rodzice nagrodzonych musieli zapłacić za sam przelot do Polski, który po moich staraniach został o połowę zrefundowany przez IRJP (Instytut Rozwoju Języka Polskiego). Poza stolicą, młodzi odwiedzili także Płock, Toruń i Lublin.

— Aktualnie trwają przygotowania do obchodów 20 rocznicy powstania Waszej Szkoły…

— Planujemy je już po tegorocznych wakacjach letnich, na niedzielę 16 listopada. Mamy nawet zarezerwowaną salę. Przygotowujemy wiele niespodzianek, ale nie mogę zdradzić jakich. Mamy m.in. wymyśloną część artystyczną.

Planujemy w tym roku, w ramach zajęć dodatkowych, otworzyć kilka kółek – takich jak: plastyczne, teatralne, taneczne oraz szachowe. Pracujemy w piątki w godz. od 17.30 do 20.15 oraz wyłącznie dla chętnych lekcje religii do 21.00. Jest też przygotowanie do pierwszej komunii i bierzmowania. Religia jest także w soboty od 9.00 do 9.45, a potem lekcje do 12.30. Pracuje u nas 15 nauczycieli. Kapelanem szkoły jest ks. Krzysztof Janicki ze Stargardu (dawniej szczecińskiego), który jest na placówce w parafii Bożego Miłosierdzia w Lombard od lipca 2019 roku.

— Dziękuję za rozmowę. i na Twoje ręce składam gratulacje z okazji Waszego Szkolnego Jubileuszu. 

rozmawiał Leszek Wątróbski