Polska

Cerkiew, która pamięta drogę… – Jubileusz 80-lecia prawosławnej parafii w Szczecinie

Zapach kadzidła unosił się nad ikonostasem, gdy w sobotni poranek 9 maja wierni szczecińskiej cerkwi św. Mikołaja zaczęli wypełniać świątynię przy ulicy Zygmunta Starego 1A. Przybywali całymi rodzinami – starsi, pamiętający pierwsze lata powojennej tułaczki, i młodsi, dla których prawosławie jest już naturalną częścią pejzażu miasta nad Odrą. Tego dnia parafia obchodziła swój szczególny jubileusz – 80 lat istnienia. Uroczystej Boskiej Liturgii przewodniczył arcybiskup Jerzy, prawosławny ordynariusz diecezji wrocławsko-szczecińskiej.

Szczecińska cerkiew św. Mikołaja Ffot FB parafii św. Mikołaja

W ciszy przerywanej śpiewem chóru i dźwiękiem dzwonków rozbrzmiewały modlitwy w języku cerkiewnosłowiańskim i polskim – znak drogi, jaką parafia przeszła przez osiem dekad.

Wnętrze cerkwi św. Mikołaja Fot. Leszek Wątróbski

Wśród modlących się byli duchowni różnych wyznań – m.in. dyplomaci: pani ambasador Grecji w RP Niki Kamba czy pani ambasador Gruzji w RP Diana Zhgenti, duchowieństwo różnych wyznań oraz politycy i samorządowcy. Ich obecność podkreślała rangę wydarzenia i ekumeniczny wymiar wspólnoty.

Powitanie ks. abp Jerzego prawosławnego ordynariusza diecezji wrocławsko-szczecińskiej Fot FB parafii św. Mikołaja

Były wreszcie koncerty muzyki cerkiewnej – w piątek wystąpiły dwa chóry: Żeński Chór Prawosławny w Turkowicach z tamtejszego monasteru Opieki Matki Bożej i Męski Chór Kameralny „Paleologos ensemble ”.

Żeński Chór Prawosławny w Turkowicach w czasie uroczystości jubileuszowych w cerkwi szczecińskiej Fot. Leszek Wątróbski

A w sobotę Kameralny Zespół Muzyki Cerkiewnej istniejący przy parafii św. Mikołakja oraz Męski Zespół Muzyki Cerkiewnej „Katapetasma”.

Kameralny Zespół Muzyki Cerkiewnej istniejący przy parafii św. Mikołaja Fot. Leszek Wątróbski

Po jubileuszowym, sobotnim nabożeństwie wierni wyszli na dziedziniec. Przy wspólnym posiłku, podczas plenerowego pikniku, wracały wspomnienia pierwszych lat parafii – czasów, gdy prawosławni w Szczecinie modlili się w prywatnych mieszkaniach, a księgi liturgiczne były rzadkością.

Parafia została erygowana w 1946 roku, jeszcze zanim przez południowo-wschodnią Polskę przetoczyła się Akcja „Wisła”. W powojennym Szczecinie znalazły się setki przesiedleńców: Łemków, Ukraińców, Białorusinów, Greków, Rosjan. Cerkiew stała się dla nich nie tylko miejscem modlitwy, ale i ostoją tożsamości.

Uroczystej liturgii przewodniczył arcybiskup Jerzy Fot FB parafii św. Mikołaja

Przez lata wspólnota zmieniała adresy. Najpierw była cerkiew w mieszkaniu przy ulicy Bogusława, później – od początku lat sześćdziesiątych – niewielka świątynia przy ulicy Wawrzyniaka, a wreszcie na obecne miejsce przy ul. Zygmunta Starego. To tu przez dekady krystalizował się jej wielonarodowy charakter. Dziś w życiu parafii uczestniczą Polacy, Ukraińcy, Grecy, Białorusini, Gruzini, Mołdawianie, Serbowie i Rumuni.

Od 1996 roku proboszczem parafii jest ks. Paweł Stefanowski. To on podjął decyzję o wprowadzeniu kazań w języku polskim, zauważając, że młodsze pokolenie coraz słabiej rozumie rosyjski czy cerkiewnosłowiański. – Liturgia musi być zrozumiała, bo inaczej staje się tylko rytuałem – powtarzał wielokrotnie. Za jego posługi parafia rozpoczęła też starania o budowę nowej, większej cerkwi. Dziś nowa świątynia jest widocznym znakiem obecności prawosławia w centrum miasta.

Jubileusz miał także wymiar symboliczny dla szczecińskich Greków. W uroczystościach uczestniczyła ambasador Grecji w Polsce, a w rozmowach często powracał temat przyjętej przez Sejm nowelizacji ustawy o mniejszościach narodowych, która uznała Greków za dziesiątą mniejszość narodową w Polsce. Dla lokalnej społeczności była to długo oczekiwana decyzja, podkreślająca ich wkład w historię regionu i kraju.

Proboszcz ks. mitrat Paweł Stefanowski w rozmowie z panią ambasador Grecji Niki Kamba Fot. Leszek Wątróbski

Wieczorem cerkiew ponownie wypełniła się śpiewem. Koncert muzyki cerkiewnej, z udziałem zespołów, stał się artystycznym dopełnieniem jubileuszu. Monodie i wielogłosowe harmonie brzmiały jak opowieść o drodze – od powojennej biedy i prowizorium, przez lata niepewności, aż po dzisiejszą stabilność i otwartość.

Osiemdziesiąt lat istnienia prawosławnej parafii w Szczecinie to historia wiary, migracji i cierpliwego budowania wspólnoty. To także dowód, że miasto, które po wojnie musiało uczyć się swojej tożsamości na nowo, potrafiło zrobić miejsce dla różnych tradycji. W ciszy po ostatnim akordzie koncertu było słychać coś jeszcze – spokojną pewność, że ta cerkiew, podobnie jak przez minione dekady, pozostanie domem dla kolejnych pokoleń wiernych.

Leszek Wątróbski