Australia i Polonia, Kultura

Gertruda Stein & Alice Toklas: Miłość w cieniu moderny z książką kucharską w tle

Związki Marii Dąbrowskiej z pisarką Anną Kowalską, czy Marii Konopnickiej z malarką Marią Dulębianką przestały być sensacją. Ale w polskim kręgu kulturowym jeszcze mniej mówi się o Gertrudzie Stein, amerykańskiej pisarce, osobowości artystycznego Paryża pierwszej połowy XX wieku i Alice Toklas, amerykance o polskich korzeniach. Uwieczniły siebie książką „Autobiografia Alice B Toklas” (1933) gdzie Gertruda, głosem Alice, opowiada głównie o sobie i bywalcach ich artystycznego salonu. Alice wychodzi z cienia po śmierci Gertrudy publikacją: „Książka kucharska Alice B Toklas”. I gdy pisarstwo Gertrudy pokrywa patyna czasu, jeden z przepisów Alice dreszczyk emocji budzi do dziś…

Od lewej: Gertruda Stein i Alice Toklas z pupilem „Basket”. Paryż. Lata 30. Fot. domena publiczna

 Spotkały się w 1907 roku w Paryżu i zostały ze sobą niemal 40 lat, do śmierci Gertrudy w 1946 roku. Alice zmarła w 1967 roku w wieku 89 lat, również w Paryżu. Na 10 lat przed śmiercią przeszła na katolicyzm, wierząc, że tym sposobem połączy się z Gertrudą, bo ta, jako geniusz, powinna być w Niebie. Opiekowała się spuścizną literacką Gertrudy; sama wydała dwie książki. Złe zapisy w testamencie Gertrudy doprowadziły do katastrofy – mimo wspólne zgromadzonego majątku, Alice odeszła w biedzie wspomagana przez dawnych przyjaciół.

 Prolog. Alice Babette Toklas urodziła się w 1877 roku w San Francisco w zamożnej rodzinie żydowskiej. Jej przodkowie ze strony ojca, w tym on sam, Ferdynand Toklas (ur. 1845) pochodzili z Kępna w południowej Wielkopolsce. W 1885 roku,  w wieku 7. lat, Alice odwiedziła Kępno (pod zaborem pruskim, Kempen). Pojechała tam z rodzicami na 50. rocznicę ślubu dziadków, Simona i Amelie Toklas, rodziców jej ojca. Podróżowali przez Nowy Jork do Bremy, przez Poznań do Kępna. Zachowało się zaproszenie na uroczystości rocznicowe i lista pasażerów parowca „Fulda”, którym wracali z Prus do Nowego Jorku. W Kępnie spędzili pół roku.

W „Autobiografii…” głosem Alice Gertruda pisze: Mój ojciec wywodził się z patriotycznego, polskiego rodu. Jego dziadek zebrał pułk dla Napoleona i był jego pułkownikiem. Jego ojciec opuścił matkę zaraz po ślubie, aby walczyć na barykadach w Paryżu, lecz żona odcięła go od środków do życia, wkrótce więc powrócił i prowadził życie zamożnego, konserwatywnego właściciela ziemskiego. Walczący w Paryżu w 1848 roku to dziadek Simon (ur. 1814), a napoleoński pułkownik to pradziadek Markus (ur. 1776). Nie wspomina o stryjecznym dziadku Chaimie (ur. 1820), zdeklarowanym przyjacielu Polski i niedoszłym reformatorze ortodoksyjnego obrządku religijnego w społeczności żydowskiej Kępna.

W połowie XIX wieku sześcioro z siedmiorga dzieci Simona i Amelie opuszcza Kępno i rusza do Ameryki. Z powodzeniem przenoszą rodzinne tradycje handlowe na grunt amerykański, a Ferdynand, zgodnie z rodzinną tradycją po mieczu, służy jeszcze w kawalerii podczas wojny secesyjnej. Alice wspomina: „Mój ojciec wszystko przyjmował spokojnie. Pierwszego strasznego poranka pożaru w San Francisco obudziłam go i powiedziałam: miasto zostało wstrząśnięte przez trzęsienie ziemi i teraz płonie. Tym na Wschodzie to się nie spodoba odpowiedział, odwrócił się i znów zasnął. Jedną z jego maksym zawsze pamiętam: jeśli musisz coś zrobić, zrób to z wdziękiem”.

O sobie, piórem Gertrudy, pisze: Lubię obrazy, meble, gobeliny, domy i kwiaty, a nawet warzywa i drzewa owocowe. Lubię piękne widoki, ale wolę siedzieć do nich plecami. Życie z tyłu, za plecami, to czas, jaki Alice spędzi z Gertrudą. Wyjątkiem są chwile, kiedy prowadzi samochód. Wtedy to Gertruda siada z tyłu i pełni rolę pierwszego pilota. Nie była w tym najlepsza. Jak wspomina Amerykanin Bennett Cerf, prezes znanej oficyny wydawniczej Random House:W drodze z Genewy do ich willi w Bilignin we Francji przez tę samą wioskę przejeżdżaliśmy trzykrotnie. Za trzecim razem jej mieszkańcy zaczęli do nas machać rękami…”.

Gertruda Stein i Alice Toklas. Fot. domena publiczna

Parę tworzyły osobliwą. Gertruda, o mocnej posturze, dużej twarzy, krótko przyciętych włosach, Alice zaś drobna, z krótkimi włosami i grzywką, z czasem, pod nosem pojawi się wąs. Kiedy podczas pobytu w Nowym Jorku (1935) odwiedziły siedzibę wydawnictwa Random House, portier przy windzie spojrzał na nie i bez zadawania zbędnych pytań, wysadził je na piętrze, gdzie znajdowała się agencja pośrednictwa pracy dla pokojówek i kucharek.

Do dwudziestego roku życia Alice interesowała się muzyką. Śmierć matki zabrała jej powagę tego celu, a spotkanie z Michaelem Steinem, bratem Gertrudy, zaprowadziło ją w 1907 roku do Paryża. Tam, razem z Gertrudą, zaczęła przygodę życia. Prowadziły otwarty dom z salonem artystycznym, intelektualnym centrum paryskiej bohemy pierwszej połowy XX wieku.

 Paryż,  27 Rue de Fleurus Salon Getrudy i Alice. Atmosferę salonu starał się oddać Woody Allen w kilku epizodach nagrodzonej Oscarem filmowej komedii romantycznej „O północy w Paryżu” (2011). Alice Toklas gra nieznana Therese Bourou-Rubinsztein, a Gertrudę Stein, uznana Kathy Bates. Gertruda to szermierz słowa w dysputach ze swoimi gośćmi: Dzieło jest uniwersalne, ale subiektywne – ocenia w jednej ze scen filmu abstrakcyjny portret aktualnej kochanki Picassa. – Ocieka seksualnymi aluzjami, jej cielesność zapiera dech, patrzymy jak na dziwkę z Placu Pigalle o wulkanicznym apetycie, a przecież nie znamy jej z tej strony! Alicję natomiast oglądamy w scenie przy drzwiach, witającą jednego z bywalców salonu, Ernesta Hemingway’a: – Alice, jak się masz…  i jej prosty, zapraszający gest. W innej scenie, kiedy Gertruda wygłasza słynne: Zadaniem artysty nie jest uleganie rozpaczy, lecz znalezienie antidotum na pustkę istnienia, Alice w tle, otoczona paniami, haftuje (wzory i kolorystykę przygotowywał dla niej Picasso). Świadkowie i bywalcy salonu uzupełniają – Gertruda pisała, Alicja gotowała. W poemacie „Unoszenie brzucha” (1915) Gertruda pisze: Ona jest jak danie/ dobre, doskonałe/ pełne przyjemności/ takie, jakie bywają najlepsze…

W soboty, kiedy Gertruda nie pisze, a Alice nie przepisuje  i nie  robi korekty jej tekstów, przez dom przewija się korowód artystycznych osobistości – Ernest Hemingway, Scott Fitzgerald, James Joyce, Sherwood Anderson, Carl van Vechten, T.S. Eliot, Alfred North Whitehead, Virgil Thom, Sherwood Anderson, Glenway Wescott, Paul Robeson, Jo Davidson, Thornton Wilder, Ford Maddox Ford, Richard Wright, Ezra Pound, Henri Matisse, Georges Braque, Pablo Picasso, Guillaumie Apollinaire, Juan Gris, Max Jacob, Moise Kissling, Sinclair Lewis…

Rozmowy zaczynają się przy kolacji – dania przygotowuje i podaje Alice – w salonie pośród zawieszonych po sufit obrazów paryskiej awangardy; dzisiaj zdobią największe muzea świata. Po kolacji męska część towarzystwa z Gertrudą przenosi się do atelier, a paniami zajmuje się Alice. Piórem Gertrudy wspomina:„Siedziałam z kobietami, które nie były żonami geniuszy będących prawdziwymi geniuszami. Siedziałam z prawdziwymi żonami geniuszy, którzy wcale nie byli prawdziwymi geniuszami. Siedziałam z żonami geniuszy, niemal  geniuszy, i niedoszłych geniuszy krótko mówiąc, bardzo często i bardzo długo siedziałam z wieloma żonami i z żonami wielu geniuszy”. Alice, gdy uzna, że czas przerwać niekończące się dyskusje, potrafi być stanowcza:”Chodź, kochanie zwraca się do Gertrudy. Pożegnaj się z gośćmi. Wychodzą.”

 Autobiografia Alice B Toklas (1933). Gertruda, urodzona w 1874 roku w żydowskiej rodzinie z Pensylwanii, wychowuje się w Kalifornii. Niedoszła absolwentka wydziału medycznego Uniwersytetu Johna Hopkinsa zamieszkuje w Paryżu od 1903 roku. Wspólnie z bratem Leo zaczyna kolekcjonować dzieła sztuki. Podział kolekcji (1914) poróżni rodzeństwo na zawsze.

Fascynuje ją kubizm, sposób, w jaki się narodził i sam Picasso. Z kubizmu i abstrakcji wywodzi programowe i praktyczne zasady swojego pisarstwa. Próby te pozytywnie oceniają bardzo nieliczni czytelnicy, a jej amerykański wydawca, Bennett Cerf, wspomina: „Gertruda formułowała swoje opinie w sposób bardzo przekonujący, a niezrozumiały bełkot pojawiał się tylko w jej pisarstwie”.

Gertruda dokonuje jednak cudu, bo tenże wydawca zobowiązuje się drukować jedną jej książkę rocznie niezależnie od tego, co napisze. We wstępie do którejś z edycji wyznaje: „… z radością wydaję jej książki choć przeważnie nie mam pojęcia, o co w nich chodzi. Jej zdaniem spowodowane to jest moją tępotą”. Gertruda, samozwańczy geniusz, żartem czy serio, pozwala sobie jeden z listów do wydawcy zacząć od słów: „Bennett, mój drogi tępy wole”, a w wywiadzie radiowym mówi: „Zawsze ci mówiłam, Bennett, że jesteś bardzo miłym chłopcem, ale nie masz zbyt wiele rozumu”. Wydawca się nie poddaje i w notatce do kolejnej książki –„Geograficzna historia Ameryki, czyli związek natury ludzkiej z ludzkim umysłem” – uparcie potwierdza: „Muszę przyznać, uczciwie, że nie wiem,o czym pisze panna Stein. Nie rozumiem nawet tytułu. Ja i jeden z moich współpracowników znaleźliśmy się pośród postaci występujących w tym najnowszym dziele panny Stein. Obaj bardzo chcielibyśmy wiedzieć, co o nas napisała”.

Oczekiwaniom wydawcy Gertruda sprosta książką: „Autobiografia Alice B Toklas” (1933). Głosem Alice opowiada w niej o ich wspólnym domu, życiu i bywalcach ich salonu przy Rue de Fleurus. Niektórzy z nich uznają tekst za plotkarski i podpiszą list otwarty: “Świadectwo przeciw Gertrudzie Stein“. Po latach Gertruda skomentuje: „Braque’owi ani Marie Laurencin, ani Matisse’owi nie podobała się ta książka i nigdy się do niej nie przyzwyczaili (…) Matisse’a nigdy już potem nie widziałam, Braque’a dwa razy, Marie Laurencin raz”. Kontakt bezpowrotnie zerwał również Hemingway.

Autobiografia...”, jako kompromis pomiędzy modernistyczną manierą literacką Gertrudy a próbą zdobycia upragnionej popularności, okazuje się komercyjnym sukcesem. Programowo, Gertruda rytmicznie powtarza frazy, lekceważy interpunkcję i następstwo czasu (pamięć nie jest liniowa, a przeszłość nie jest przeszłością, to teraźniejszość), a swojego imienia, jako autorki książki, nie umieszcza ani na okładce, ani na stronie tytułowej, wyjawia je dopiero w zakończeniu, gdy zwraca się do Alice:  „Nie wygląda mi na to, żebyś kiedykolwiek miała napisać tę autobiografię. Wiesz, co zrobię? Napiszę ją za ciebie. Napiszę ją tak prosto, jak Daniel Defoe napisał autobiografię Robinsona Crusoe”.

 Książka kucharska Alice B Toklas (1954). Po śmierci Gertrudy Alice milczy 8 lat, jakby jej wyznanie z „Autobiografii...” nie straciło daty ważności: Jestem całkiem dobrą gospodynią, całkiem dobrą ogrodniczką, całkiem dobrą hafciarką, całkiem dobrą sekretarką, całkiem dobrą redaktorką i całkiem dobrym weterynarzem dla psów, a wszystkie te rzeczy muszę robić jednocześnie i uznałam, że trudno jest jeszcze dodać do tego bycie całkiem dobrą autorką”.  

W 1954 roku wychodzi “Książka kucharska Alice B Toklas” jej autorstwa, a potem wspomnienia „Co Pamiętamy” (1963). Te ostatnie wykraczają czasowo poza okres ujęty w „Autobiografii...”, ale Alice niszczy ostatnie fragmentu i wspomnienia kończą się wraz z odejściem Gertrudy. Zapisuje jeszcze ostatnie chwile z nią, tuż przed operacją na nowotwór żołądka, której nie przeżyła: „Siedziałam obok niej i powiedziała do mnie: Jaka jest odpowiedź? Milczałam. W takim razie powiedziała jakie jest pytanie?”  

Alice pozostaje znana ze swej książki kucharskiej, gdzie kulinarne przepisy przeplatają się z uwagami o gościach salonu przy Rue de Fleurus, np. Kisling – towarzyski i pełen energii, potrafi docenić dobre jedzenie i wino; pierwsza kolacja Picassa – nieśmiałość, ale wielki apetyt; Hemingway – ambitny, je więcej niż inni, ale umie podziękować za dobre jedzenie… Podczas kolacji, rozmowy o literaturze i sztuce mieszają się z kuchennymi, np. jak trafić w gust Picassa               i przyrządzić duszonego okonia w winie i maśle z majonezem i dodatkiem przecieru pomidorowego…

Najbardziej znany i cytowany fragment książki to przepis na haszyszowe lub z dodatkiem marihuany ciasteczka „haschich fudge”, przysmak dla „szukających nowych doznań”. Ciasteczka uczyniły książkę i Alice sławną w kręgach młodzieżowej kontrkultury drugiej połowy lat 60. Słynny przepis Alice skomentowała w swoim stylu: „Co dobre dla gęsi, dobre i dla gąsiora. Chociaż niekoniecznie dobre dla kury, kaczki, indyka czy perliczki”.

Wojna i ostatnie lata

Sympatie polityczne Gertrudy wydają się dzisiaj co najmniej osobliwe – poparła generała Franco podczas hiszpańskiej wojny domowej i marszałka Pétaina, przywódcę reżimu Vichy. I to w Prowansji, pod administracją tego reżimu, Gertruda z Alice przeżyły, z wygodami, II wojnę światową. Wysoko postawiony protektorat zadbał, aby jako osoby żydowskiego pochodzenia nie zostały deportowane. Ten sam protektorat sprawił, że bogatej kolekcji dzieł sztuki, zamkniętej przez wojenne lata w ich opuszczonym mieszkaniu przy Rue Christine w Paryżu, nie rozgrabiono.

Po śmierci Gertrudy w 1946 roku Alice mieszka sama przy Rue Christine, otoczona kilkudziesięcioma obrazami i szkicami Picassa, Grisa, Mattisse’a i innych. Aby zapewnić Alice utrzymanie, Gertruda przed śmiercią zastawia majątek w funduszu powierniczym. Z czasem jednak jej amerykańska rodzina, prawnie dziedzicząca spadek po niej, kwestionuje warunki przechowywania obrazów oraz domniemany fakt sprzedaży kilku z nich. Kolekcja zostaje zdeponowana w jednym z bankowych skarbców w Paryżu i sprzedana za 8 mln dolarów w 1967 roku. Trzy lata wcześniej Alice eksmitowano z mieszkania przy Rue Christine. Schorowana, utrzymuje się dzięki funduszowi zebranemu przez oddanych przyjaciół.

Alice umiera w 1967 roku. Po 21. latach rozłąki spocznie we wspólnym grobie z Gertrudą na paryskim cmentarzu Pere Lachaise. Aby się o tym przekonać, po odczytaniu z nagrobka napisu o Gertrudzie, trzeba go obejść i odczytać napis z tyłu kamienia, tam jest o Alice. Wymowny powrót do chwil, jakimi cieszyły się wspólnie przez niemal 40 lat. Również w zgodzie z deklaracją samej Alice: “Jestem niczym więcej jak tylko wspomnieniem o niej“.

 Marian W Radny