Australia i Polonia, Edukacja, Nauka, Nauka Polskiego

Koniec roku w Polskiej Szkole w Randwick

Zakończenie roku szkolnego to zawsze jest wydarzenie dużej wagi. To podsumowanie czterech kwartałów ciężkiej pracy uczniów, nauczycieli, rodziców, babć i dziadków, osób wspierających szkołę i innych ludzi dobrej woli. To dojmujące uczucie szczęścia ze zdobytych dalszych umiejętności, podszlifowanej polszczyzny, dobrych wyników, zawiązanych nowych przyjaźni, to radość z nadchodzących ekscytujących wakacji, to zadowolenie, że udało się zamknąć kolejny rozdział, i że niedługo otworzy się nowy, równie lub jeszcze bardziej ciekawy. Wszystkim chyba towarzyszyły te i pewnie jeszcze inne uczucia 13 grudnia w Polskiej Szkole w Randwick.

Nasza placówka świętowała z wielką fetą. Zaproszenie przyjęły znamienite osobistości. Zaszczycił nas swoją obecnością p. Murat Dizdar, Sekretarz Ministerstwa Edukacji w Nowej Południowej Walii, który utwierdził wszystkich w przekonaniu na podstawie swojego własnego doświadczenia, że uczęszczanie do szkoły sobotniej jest bardzo dobrym wyborem. Przybyła też dr Marjorie O’Neill, posłanka z Coogee, która również wyraziła swoje uznanie dla sposobu funkcjonowania naszej szkoły. Zawitał także Konsul Generalny Rzeczypospolitej Polskiej p. Piotr Rakowski, który jak zwykle zachęcił nas do dalszej, aktywnej działalności. Ponadto p. Lucia Johns, która pełni funkcję Dyrektorki Federacji Szkół Języków Społecznościowych w Nowej Południowej Walii pochwaliła sposób w jaki prowadzimy placówkę. Była też obecna p. Belinda Conway, dyrektorka szkoły średniej w Randwick, na terenie której działamy. Pani Conway pozostaje także pod ogromnym wrażeniem tego, co robimy.

  • Murat Dizdar, Sekretarz Ministerstwa Edukacji w Nowej Południowej Walii i uczennica Polskiej Szkoły w Randwick. (Fot. Paulina Sobczak)

Zarówno goście jak i wszyscy obecni mieli okazję zobaczyć ceremonię wręczania świadectw naszym uczniom oraz licznych nagród, a podziękowaniom nie było końca. Szczególnie wzruszający był moment, kiedy otrzymanie dyplomów przez naszych szóstoklasistów przypieczętowało ukończenie przez nich szkoły podstawowej. Tymczasem po tym jak części formalnej stało się zadość, rozpoczęło się wspaniałe przedstawienie przygotowane przez wszystkich uczniów naszej szkoły. Była to audycja „Lata z Radiem”. Okazało się, że dzieci mają liczne talenty. Niektóre były spikerami, inne reporterami, jeszcze inne tańczyły, śpiewały, wcieliły się także w sławnych Polaków: Roberta Lewandowskiego, Igę Świątek, Sławosza Uznańskiego-Wiśniewskiego, czy nawet w Pana Kleksa. Dżingiel „Lata z Radiem” momentalnie przeniósł, zwłaszcza starszych słuchaczy, do kraju i czasów ich dzieciństwa. Audycja rozpoczęła się transmisją z Polskiej szkoły w Randwick, gdzie dzieci klasy V, VI oraz ze szkoły średniej pięknie zatańczyły poloneza na pożegnanie szkoły. Słuchacze mogli też dzwonić do radia z odpowiedziami na pytania quizowe dotyczące zasłużonych Polaków, za które to była odpowiedzialna klasa I oraz II. Wiadomości sportowe zaprezentowała nam nasza zerówka. Dali nam też piękny przykład jak należy ćwiczyć. Po kolejnym quizie przedszkolaki zaśpiewały i zatańczyły do piosenki „Kolorowe Kredki”. Kącik kulinarny poprowadziła klasa początkująca, która nakręciła reportaż z „Kuchennych Rewolucji” z p. Magdą Gessler. Pani Magda dała do wiwatu restauratorom „Wesołej Świnki” rzucając z niezadowoleniem talerzami. Pogodynkami była klasa III i IV. Wygląda, że lato minie bez ciśnienia stresu, ale za to w upale. Audycję zakończyła relacja z imprezy tanecznej w Warszawie, podczas której dzieci odtańczyły polkę dziadek, z dżingla „Lata z Radiem” przygotowaną we współpracy z grupą folklorystyczną „Lajkonik”.

Po przedstawieniu wszyscy byli zaproszeni na przekąski oraz lody, na które co roku wszyscy czekają. Mimo iż to lato, przyleciał na niewidzialnych saniach sam Święty Mikołaj z worem pełnym prezentów. Rózg nikt chyba nie dostał, ale na pewno dzieci otrzymały słodycze oraz podkoszulki z logo Polskiej Szkoły w Randwick. Prognoza pogody naszych uczniów z audycji sprawdziła się i było gorąco, więc Mikołaj musiał już odlecieć na biegun północny, dając tym samym znak, że już był czas, aby rozpocząć wakacje. Ciężko się wszystkim było pożegnać, ale „lato, lato, lato czeka…”, więc będzie o czym opowiadać po powrocie.

Agnieszka Oćwieja