Australia i Polonia, Historia

Obchody ANZAC Day w Sydney

ANZAC Day 2026 w Sydney (fot. materiały prasowe)

Przed świtem, w ciszy, którą przerywały jedynie pojedyncze kroki i przytłumione rozmowy, tłumy ludzi kierowały się w stronę Martin Place w Sydney. To właśnie tam, przy pomniku australijskich żołnierzy i marynarzy poległych w I wojnie światowej odbyła się tradycyjna ceremonia ANZAC Day – chwila skupienia i pamięci o tych, którzy nie wrócili z wojen.

Wśród zgromadzonych na uroczystości obecni byli weterani wojen, ich rodziny, przedstawiciele władz oraz mieszkańcy Sydney, którzy przyszli oddać hołd poległym żołnierzom.

ANZAC Day 2026 w Sydney (fot. materiały prasowe)

Kilka godzin później ulice centrum Sydney znów wypełniły się ludźmi – tym razem na trasie marszu, który przeszedł przez centrum aż do Hyde Park. Wzdłuż ulic ustawili się widzowie, wielu z australijskimi flagami i czerwonymi makami. Oklaski towarzyszyły kolejnym grupom uczestników: żołnierzom, weteranom, młodzieży i rodzinom.

Wśród maszerujących nie zabrakło także polskiej reprezentacji kombatantów. Grupa polskich weteranów, harcerzy oraz przedstawicieli Polonii zaprezentowała się podczas przemarszu z biało-czerwonymi flagami i sztandarami organizacji kombatanckich.

ANZAC Day 2026 w Sydney (fot. materiały prasowe)

Obok udekorowanych medalami weteranów maszerowało z wyraźną dumą młodsze pokolenie Polaków. Ich obecność miała szczególny wymiar. Wielu z nich to potomkowie żołnierzy, którzy po II wojnie światowej znaleźli nowy dom w Australii. Marsz w dniu ANZAC jest dla Polonii nie tylko wyrazem szacunku wobec australijskich i nowozelandzkich żołnierzy, ale też okazją do przypomnienia wkładu Polaków w walce na frontach II wojny światowej o wolność na różnych frontach świata.

ANZAC Day 2026 w Sydney (fot. materiały prasowe)

Gdy polska grupa mijała kolejne odcinki trasy, z widowni rozlegały się oklaski, a niektórzy machali w odpowiedzi biało-czerwonymi flagami.

ANZAC Day 2026 w Sydney (fot. materiały prasowe)

Tegoroczne obchody ANZAC Day odbywały się przy zwiększonych środkach bezpieczeństwa – w centrum Sydney rozmieszczono setki uzbrojonych funkcjonariuszy policji. Choć obchody nie obyły się bez napięć i pojedynczych incydentów związanych z protestami przeciwko przemówieniom powitalnym „Welcome to Country”, dominującym tonem dnia pozostała pamięć i wspólnota. Marsz ANZAC w Sydney po raz kolejny pokazał, że historia – nawet ta bolesna – potrafi łączyć ludzi ponad podziałami i granicami.

Marek Weiss