W 2026 roku o Gdyni będzie głośno. W setną rocznicę nadania praw miejskich, by uczcić to wydarzenie, Senat RP zdecydował o obchodach Roku Gdyni. To idealna okazja, by opowiedzieć historię miejsca, które w ekspresowym tempie przeszło drogę od rybackiej osady do jednego z najważniejszych miast nowoczesnej Polski.

Pierwsza wzmianka o Gdinie pojawiła się w 1253 roku w dokumentach biskupa włocławskiego. W 1365 roku osada otrzymała przywilej lokacyjny. Przez kolejne wieki niewiele wskazywało, że powstanie tam kiedyś portowa potęga. Wioska przechodziła z rąk do rąk, należała do cystersów, rodu rycerskiego z Różęcina i zakonu kartuzów. Żaden z właścicieli nie inwestował w jej rozwój, a miejscowi żyli głównie z połowu ryb i upraw rolnych. Nawet reformy agrarne po I rozbiorze Polski nie przyspieszyły zmian, Gdina pozostała skromną, nadmorską osadą, nie wyróżniającą się na tle sąsiednich.
Dopiero druga połowa XIX wieku przyniosła ożywienie. Jak wynika ze spisów, mieszkało tam wówczas ok. 200 osób, którzy mieszali kaszubskie tradycje z coraz silniejszymi wpływami niemieckimi. Wieś powoli stawała się letniskiem gdańskiej i sopockiej burżuazji. Kiedy w 1920 roku w pobliskim Pucku doszło do „zaślubin Polski z morzem”, podobna ceremonia odbyła się także w Gdyni, która znalazła się w granicach odrodzonego państwa polskiego.
Po odzyskaniu niepodległości rozwój Gdyni stał się jednym z najambitniejszych projektów II RP. W zaledwie kilkanaście miesięcy tymczasowe baraki zastąpiły nowe mieszkania dla marynarzy i budowniczych nowego portu. Wyrosły też dziesiątki willi i pensjonatów, w tym pierwszy w Polsce budynek wielkokubaturowy – hotel Polska Riwiera. Projekt przyciągał inwestorów, specjalistów i nowych mieszkańców z całego kraju.
Założono, że Gdynia będzie „współczesną Polską w miniaturze”, nowoczesną i modernistyczną. Zastosowany wówczas układ urbanistyczny do dziś jest uważany za jeden z najlepiej zachowanych przykładów europejskiego modernizmu. Już w 1930 roku uruchomiono pierwsze regularne połączenie pasażerskie na linii Gdynia – Nowy Jork. Cztery lata później Gdynia stała się największym i najnowocześniejszym portem przeładunkowym na Bałtyku.
Tempo rozwoju miasta robiło na współczesnych ogromne wrażenie. W prasie międzywojennej Gdynię określano „cudem gospodarczym II RP”, a jej budowę śledziły zagraniczne media. Sukces był spektakularny – w zaledwie dekadę zbudowano miasto od podstaw. W 1936 roku mieszkało tam już ponad 80 tysięcy osób, a Gdynia była najszybciej rozwijającym się miastem w Polsce.
Ten dynamiczny rozwój brutalnie przerwała II wojna światowa. W 1939 roku Gdynia została zbombardowana, a po zajęciu przez Niemców przemianowano jej nazwę na Gotenhafen. Rozpoczęły się masowe wysiedlenia i deportacje, a liczba mieszkańców spadła do 50 tysięcy. Gdynia stała się bazą niemieckich U-Bootów, a pod koniec wojny także punktem ewakuacyjnym dla uciekających przed Armią Czerwoną. Po powrocie do Polski w 1945 roku miasto zaczęło się odradzać, napędzane siłą portu i napływem tysięcy nowych mieszkańców. PRL przyniósł też dramatyczny grudzień 1970 roku, który dziś jest upamiętniony pomnikiem Ofiar Grudnia i pamiątkowym krzyżem przy Urzędzie Miasta.
Odbudowana Gdynia szybko stała się ważnym ośrodkiem gospodarki morskiej. Powstały m.in. Morska Akademia Rybacka (dzisiejszy Uniwersytet Morski). Miasto jest ważnym ośrodkiem biznesowym, naukowym i turystycznym, a jej władze starają się o wpisanie modernistycznego układu urbanistycznego na listę UNESCO.
Gdynia regularnie trafia do światowych rankingów oceniających jakość życia mieszkańców. W 2019 roku wymieniono ją wśród 22 najlepszych miast świata, a w 2024 roku ogłoszono „najszczęśliwszym polskim miastem”. W 2025 roku Gdynia zajęła także pierwsze miejsce w konkursie Water City Index za wyjątkowe wykorzystanie zasobów wody. Miasto jest gospodarzem dużych wydarzeń, takich jak: Open’er czy Festiwal Polskich Filmów Fabularnych. Dziesiątki tysięcy gości przyciągają też co roku imprezy żeglarskie.
Jolanta Pawnik
Źródło: DlaPolonii




USD
AUD
CAD
NZD
EUR
CHF
GBP 












