Rodzina Zofii Wojewnik spędziła na zesłaniu sześć lat. Dziadek przeszedł przez więzienia, ojciec nie wrócił razem z rodziną. Ona sama miała zaledwie dwa lata, gdy w 1946 roku przyjechała do Szczecina – miasta, które stało się jej nowym domem.
Rodzina Zofii Wojewnik spędziła na zesłaniu sześć lat. Dziadek przeszedł przez więzienia, ojciec nie wrócił razem z rodziną. Ona sama miała zaledwie dwa lata, gdy w 1946 roku przyjechała do Szczecina – miasta, które stało się jej nowym domem.