Kamienne nagrobki, arabskie inskrypcje i polska historia zapisana w trzech alfabetach. O tatarskich cmentarzach – mizarach – jako unikalnym dziedzictwie dawnej Rzeczypospolitej, o pamięci zapisanej w kamieniu, wojskowej tradycji polskich Tatarów i przenikaniu Wschodu z Zachodem opowiada dr hab. Andrzej Drozd ze Studium Europy Wschodniej Uniwersytetu Warszawskiego.

– Pana badania naukowe koncentrują się na historii sztuki tureckiej i muzułmańskiej, epigrafice muzułmańskiej, tradycyjnej kulturze religijnej świata muzułmańskiego, Orientu muzułmańskiego w kulturze staropolskiej, a przede wszystkim Tatarów polsko-litewskich…
– … z akcentem na dawną literaturę religijną i rękopiśmiennictwo, architekturę meczetową, cmentarzami i epigrafiką i kulturą niematerialną naszych Tatarów.
– Jest Pan współautorem m.in. dwóch tomów Katalogu Zabytków Tatarskich…
– … książki te noszą tytuł: Meczety i cmentarze Tatarów polsko-litewskich oraz Piśmiennictwo i muhiry Tatarów polsko-litewskich. Ukazały się w roku 1999 i 2000 nakładem Fundacji Res Publica Multiethnica w Warszawie przy wsparciu Generalnego Konserwatora Zabytków. Tatarskie meczety i cmentarze (czyli mizary) stanowią w Polsce, a także na Litwie i Białorusi, wyjątkowy element dziedzictwa kulturowego dawnej Rzeczypospolitej, łącząc w sobie tradycję Orientu i kulturę staropolską.

– Porozmawiajmy dziś o tatarskich cmentarzach.
-W granicach współczesnej Polski zachowały się cztery historyczne nekropolie tatarskie: w Bohonikach i Kruszynianach w Białostockiem, oraz w Studziance i Lebiedziewie koło Białej Podlaskiej. Do tego dochodzą dwa zabytkowe cmentarze muzułmańskie na warszawskich Powązkach (na których grzebano nie tylko naszych Tatarów).

W przeszłości na ziemiach Rzeczypospolitej znajdowały się dziesiątki tatarskich cmentarzy, od małych mogilników po duże nekropolie. Wiemy o istnieniu ponad stu. W czasie moich blisko trzydziestoletnich prac terenowych ustaliłem, że zachowało się niemal 80 z nich. Większość zbadałem osobiście. Są one w różnym stanie – po niektórych pozostały bezimienne głazy nagrobne lub inny ślad w terenie, czasem znany tylko dzięki pamięci ludzkiej. Najgorszych spustoszeń dokonał nie upływ czasu, lecz powojenne dewastacje i gospodarka kołchozowa na terenach włączonych do ZSRR.
Najwięcej tatarskich cmentarzy znajduje się dziś na terytorium współczesnej Białorusi, nieco mniej na Litwie, choć tam istnieją te najstarsze, sięgające początków tatarskiego osadnictwa z czasów Witolda i Jagiełły. Natomiast co ciekawe, to właśnie na czterech nekropoliach w Polsce zachowało się najwięcej inskrypcji nagrobnych – najwyraźniej na tym obszarze zwyczaj ten był szczególnie popularny. Najwcześniejsze datowane inskrypcje zostały odnotowane na Litwie i pochodziły z XVII wieku, choć niewykluczone, że Tatarzy wykonywali napisy na kamieniach nagrobnych jeszcze wcześniej.
W Polsce najstarszą inskrypcję odkryłem w Kruszynianach. Pochodzi z 1699 r., a więc musiała należeć do kogoś z kręgu pierwszych osadników, którym tamtejsze ziemie nadał król Jan II Sobieski. Inskrypcje nagrobne z czasem stawały się coraz liczniejsze. Najwięcej jest ich z XIX wieku. Ale zachowało się też wiele ze stulecia wcześniejszego, gdy zwyczaj umieszczania napisów na mogiłach nie był jeszcze powszechnie praktykowany przez otoczenie chrześcijańskie (do początku XIX w. inskrypcje nagrobne chrześcijan miały głównie postać epitafiów w kościołach).
– Epigrafika tatarska jest fascynującym przykładem splotu kultur Rzeczypospolitej…
– Tak. Przez wiele lat ta część dziedzictwa naszych Tatarów była niedoceniana i niezauważana przez badaczy. Aby w pełni zrozumieć ich znaczenie historyczne i kulturowe trzeba nie tylko doskonale czytać trudne inskrypcje w trzech alfabetach (arabskim, łacińskim i cyrylickim) i kilku językach (w tym arabskim i tureckim), ale mieć pogłębioną, specjalistyczną wiedzę i doświadczenie na temat tej sfery kultury zarówno w świecie turkijsko-muzułmańskim, jak i na ziemiach Rzeczypospolitej. A porządne badania na ten temat w obu obszarach ruszyły dopiero niedawno. Przy tym napisy na kamieniach stawały się nieczytelnie dla samych Tatarów, którzy nie tylko zatracili znajomość alfabetu arabskiego, ale też pamięć o niejednym starym mogilniku, zwłaszcza na skutek powojennych przesiedleń. Dotyczyło to nawet nekropolii w Studziance i Lebiedziewie, gdzie tatarska wspólnota zanikła po I wojnie światowej.
Dziś możemy stwierdzić, że tatarskie napisy nagrobne są unikalnym świadectwem życia i tożsamości tej społeczności. Już w XVIII wieku na kamieniach nagrobnych, obok arabskich lub tureckich formuł modlitewnych, zaczęły pojawiać się polskie skróty tytulatury charakterystyczne dla kultury szlacheckiej tej epoki, np. „RJKM”, czyli „Rotmistrz Jego Królewskiej Mości”. Wiek XIX przyniósł dalszą polonizację tych inskrypcji. Tatarzy z dumą podkreślali swoje rangi oficerskie uzyskane w wojskach Rzeczypospolitej, nawet jeśli te dawno już nie istniały. Jeszcze w XIX w. charakterystyczne są zapisy w rodzaju: „porucznik byłych wojsk polskich” czy inne formuły świadczące o poczuciu przynależności do społeczeństwa Rzeczypospolitej.
Dla Tatarów ich przeszłość wojskowa była ważnym elementem osobistej i zbiorowej tożsamości, który zasługiwał na utrwalenie na nagrobku. Zjawisko to wynikało z głębokiego zakorzenienia tatarskiej wspólnoty w staropolskim świecie. Służba wojskowa była podstawową formą uczestnictwa Tatarów w sprawach publicznych Rzeczypospolitej. Była ona ich jedyną ojczyzną, a król polski traktowany był jako własny monarcha. Nasi Tatarzy nie mieli innego państwa, z którym mogliby się identyfikować, dlatego przyjęcie polskiej kultury, języka i obyczajów odbywało się samoistnie i naturalnie. Tatarzy przyjmowali te elementy lokalnej kultury, gdyż uznali Rzeczpospolitą za swoje państwo, mieli poczucie bycia częścią jej społeczeństwa, a przy tym z racji służby wojennej aspirowali do jego uprzywilejowanej warstwy. Ich postawę przez stulecia można opisać jako konsekwentnie integracyjną – nie tworzyli izolowanej społeczności, lecz funkcjonowali jako część miejscowego społeczeństwa, współtworząc jego historię.
Już w XVI i XVII wieku przeszli pełną asymilację językową, posługując się na co dzień kresową polszczyzną lub językiem białoruskim. Jednocześnie zachowali własne dziedzictwo religijne (choć też nie w pełni, gdyż w miejsce prawa muzułmańskiego, szariatu, przyjęli prawo miejscowe) i elementy tradycji turecko-muzułmańskiej, czego sztandarowym świadectwem są właśnie nagrobki pisane alfabetem arabskim, choć często zawierające teksty polskie lub białoruskie.
– Szczególne znaczenie dla historii wojskowej Rzeczypospolitej mają cmentarze na południowym Podlasiu…
– … w Studziance i Lebiedziewie. Spoczywają tam obok siebie liczni, znani z imienia i nazwiska, identyfikowani z historii oficerowie wojsk przedrozbiorowej Rzeczypospolitej – czego nie spotkamy na cmentarzach polskich. Znajdujemy tam groby osób znanych z historii i źródeł archiwalnych, w tym najwybitniejszych Tatarów epoki nowożytnej. Najważniejszą np. postacią związaną ze Studzianką był generał major wojsk litewskich Józef Bielak, członek Sztabu Generalnego Wojsk Wielkiego Księstwa Litewskiego w roku 1792 i dowódca wojsk insurekcji kościuszkowskiej na Litwie. Zmarł on w czasie działań powstańczych. Przez wiele lat jego miejsce pochówku było się nieznane, aż do 2001 roku, kiedy podczas inwentaryzacji natrafiłem na mocno przechylony kamień nagrobny z datą 1794 oraz z arabską formułą wyznania wiary i zapisanym alfabetem arabskim imieniem „Jusuf”, nazwiskiem „Bielak” i rangą: „jenerał”.
Ważnym odkryciem okazał się również nagrobek odnaleziony w 1998 roku w nieistniejącej już wsi Winksznupie na Litwie – miejscu szczególnie zasobnym w tatarskie inskrypcje. Spoczywał tam Jakub Mustafa Tuhan Murza Baranowski, drugi obok Bielaka tatarski generał jazdy przedrozbiorowej Rzeczypospolitej.
Z tą samą parafią w Winksznupiu w następnym stuleciu związany był również Aleksander Sulkiewicz, sławny konspirator PPS, działacz niepodległościowy i jeden z najbliższych współpracowników Józefa Piłsudskiego, poległy w 1916 r. w szeregach I Brygady Legionów. Te przykłady pokazują, jak ważną rolę pełnili Tatarzy w dziejach naszego kraju oraz jak wielkie znaczenie mają mizary jako nośniki pamięci historycznej.
– Poza Podlasiem funkcjonowały także dwa cmentarze muzułmańskie na Powązkach w Warszawie…
– … pierwszy założony w 1839 roku na ul. Młynarskiej, drugi w 1867 roku na ul. Tatarskiej. Służyły przede wszystkim żołnierzom muzułmańskim armii rosyjskiej stacjonującej w Warszawie, ale korzystali z nich także polscy Tatarzy. Najbardziej znanym był zmarły w 1857 r. młody Jan Tarak Murza Buczacki, uchodzący przez lata za autora polskiego przekładu Koranu, wydanego w Warszawie w 1858 r. Po latach okazało się, że rzeczywistymi autorami tego dzieła byli dwaj wileńscy filomaci, ksiądz Dionizy Chlewiński i sławny Ignacy Domeyko, których spiritus movens był sam Joachim Lelewel. Młody Buczacki, pochodzący zresztą z okolic Lebiedziewa, prawdopodobnie dostarczył tylko lekko przerobiony manuskrypt filomatów do warszawskiego wydawcy. Ale to temat na osobną opowieść…

Mogiły Jana Buczackiego na cmentarzu przy ul. Młynarskiej nie da się zlokalizować, zachowały się tam tylko dwa inne historyczne nagrobki tatarskie. Dziś czynny jest jedynie mizar przy ul. Tatarskiej 8. To miejsce spoczynku lub symbolicznego upamiętnienia wielu zasłużonych dla naszego kraju polskich Tatarów. Warszawskie nekropolie są dowodem na ciągłą obecność muzułmanów w wielokulturowej przestrzeni miasta.

Niestety w ostatnich latach doszło tam do pierwszego aktu terroryzmu przeciw dziedzictwu kulturowemu polskich Tatarów ze strony fundamentalistów islamskich z zagranicy: na jednym z dwóch wspomnianych nagrobków, niezwykle cennym pomniku generała Zachariasza Kieńskiego z 1854 r. w formie kolumny antycznej z polskim epitafium, zniszczony został wyrzeźbiony w piaskowcu kartusz herbowy otoczony bogatymi panopliami. Najwyraźniej hełm rycerski wieńczący tę kompozycję został wzięty przez sprawców za przedstawienie figuralne, które islamscy ekstremiści poczytują za przejaw naruszenia muzułmańskiego monoteizmu i grzech bałwochwalstwa. Trzeba w tym miejscu otwarcie powiedzieć, że tradycje i kultura religijna naszych Tatarów zawierają elementy, które są dla radykalnych ideologii fundamentalistycznych nieakceptowalne.
– Poza Polską jednym z najsłynniejszych tatarskich cmentarzy był mizar w Łowczycach…
– …koło Nowogródka. Znajdował się tam grób znanego z legendy ubogiego pasterza Kontusia, uważanego przez Tatarów za świętego. Jego mogiła przyciągała pielgrzymów nie tylko muzułmańskich. W jej cudotwórczą moc wierzyli także miejscowi chrześcijanie i Żydzi. Z drugiej strony wiemy ze źródeł historycznych i tatarskiej literatury rękopiśmiennej, że Tatarzy darzyli czcią Maryję, choć Jezusa uznawali jedynie za proroka, nie Syna Bożego. To pokazuje, że tatarska duchowość potrafiła przekraczać granice wyznaniowe, stając się częścią tradycji lokalnej.
Tatarskie cmentarze są dziś świadectwem bardzo dawnych tradycji. Pod pewnymi względami tatarska kultura trwałego upamiętniania zmarłych wyprzedzała analogiczne zjawiska wśród ludności chrześcijańskiej na ziemiach Rzeczypospolitej. Choć z powodu zniszczeń wojennych i powojennych nie znamy w pełni początków tej tradycji, nagrobki tatarskie z XVIII wieku są dowodem na to, że przedstawiciele społeczności muzułmańskiej wcześniej niż sąsiedzi-chrześcijanie zaczęli upamiętniać polskimi napisami mogiły zmarłych na cmentarzach. Same zaś mogiły i sposób pochówku są przeszczepieniem praktyk charakterystycznych dla ludów turkijskich, przeniesionych na teren Rzeczypospolitej przez średniowiecznych osadników ze Złotej Ordy i Krymu.
Mizary były nie tylko miejscem pochówku, ale też kultu religijnego, indywidualnych i zbiorowych modlitw za zmarłych, a przede wszystkim niezwykle ważnym nośnikiem tożsamości i pamięci wspólnotowej. Dzisiejsze tatarskie cmentarze na Litwie, Białorusi i w Polsce pozostają jednym z najcenniejszych zabytków dawnej kultury Rzeczypospolitej. W kamiennych inskrypcjach zapisano nie tylko losy poszczególnych rodzin, ale też historię integracji, wierności i współistnienia, które przez stulecia kształtowały relacje Tatarów ze społeczeństwem naszego państwa. Dzięki nim możemy zobaczyć, jak przenikały się dwa światy – muzułmański Wschód i chrześcijański Zachód – tworząc jedyną w swoim rodzaju mozaikę kulturową.
– Dziękuję, kolejną rozmowę poświęcimy tatarskim meczetom.




USD
AUD
CAD
NZD
EUR
CHF
GBP 












