Syberyjski śnieg, perskie słońce i dom na końcu świata. Są takie podróże, których nie mierzy się kilometrami. Nie prowadzą do celu, lecz od jednego ocalenia do następnego. Zaczynają się w miejscu, z którego trzeba uciekać, i kończą tam, gdzie człowiek po raz pierwszy od dawna może zasnąć bez strachu. Ale nawet wtedy nie wiadomo, czy…





