Od kosynierów i powstańców, przez parafie i szkoły, do odbudowy Rzeczypospolitej.
11 listopada – pamięć o pokoleniach, które odzyskały wolność.

Wolność, która zaczynała się od człowieka
11 listopada 1918 r. niepodległość nie została Polakom podarowana. Jej odzyskanie poprzedziły pokolenia walk, politycznych sporów, przemian społecznych i cierpliwej pracy nad ocaleniem języka oraz kultury. W zbiorowej pamięci powracają nazwiska Piłsudskiego, Dmowskiego, Paderewskiego, Witosa, Korfantego i Daszyńskiego. Zanim jednak mogli działać na rzecz odradzającego się państwa, miliony ludzi musiały nauczyć się myśleć o Polsce nie jako o utraconym wspomnieniu, lecz jako o wspólnym zobowiązaniu.
W tej historii szczególne miejsce zajmują chłopi, stanowiący większość mieszkańców ziem polskich. Ich droga do świadomego obywatelstwa przebiegała nie tylko na polach bitew, lecz również w szkołach, parafiach, czytelniach i organizacjach gospodarczych. Kościół katolicki pomagał przechowywać narodową pamięć, a duchowni byli kapelanami powstańców, nauczycielami, organizatorami spółdzielczości i opieki społecznej.
Od Racławic do powstań narodowych
Konstytucja 3 maja 1791 r. objęła chłopów opieką prawa, choć nie znosiła pańszczyzny. Po wojnie w obronie Konstytucji i drugim rozbiorze, 24 marca 1794 r. Tadeusz Kościuszko złożył na krakowskim rynku przysięgę jako Naczelnik powstania. 4 kwietnia pod Racławicami około czterotysięczne siły polskie stoczyły bitwę z wojskami rosyjskimi. W decydującym ataku na artylerię uczestniczyli kosynierzy; wyróżnił się Wojciech Bartosz z Rzędowic, zapamiętany jako Bartosz Głowacki. Zwycięstwo nie rozstrzygnęło losów insurekcji, lecz uznało odwagę chłopów. Uniwersał połaniecki z 7 maja ograniczał powinności pańszczyźniane i zapewniał chłopom wolność osobistą oraz ochronę prawną.
W czerwcu powstańcy ponieśli klęskę pod Szczekocinami, a w październiku pod Maciejowicami Kościuszko dostał się do niewoli. Chorągiew regimentu kosynierów z napisem „Żywią y bronią” utrwaliła przekonanie, że polska wieś może zarówno utrzymywać kraj swoją pracą, jak i stawać w jego zbrojnej obronie.
Nadzieję na odzyskanie państwowości podtrzymywały Legiony Polskie tworzone od 1797 r. przez gen. Jana Henryka Dąbrowskiego, a następnie Księstwo Warszawskie powstałe w 1807 r. 29 listopada 1830 r. wybuchło powstanie listopadowe. Bitwy pod Stoczkiem, Olszynką Grochowską i Iganiami dowiodły determinacji żołnierzy, lecz klęska pod Ostrołęką i upadek Warszawy zakończyły zryw. Powstańcy nie rozwiązali kwestii chłopskiej: dla wielu mieszkańców wsi sprawa gospodarstwa i osobistej wolności pozostawała bliższa niż hasła polityczne.

Rok 1846 i Wiosna Ludów: dwie postawy polskiej wsi
Sprzeczności te dramatycznie ujawniły się w 1846 r. W Galicji władze austriackie wykorzystały konflikty między chłopami a ziemiaństwem. Rabacja, której najbardziej znanym przywódcą został Jakub Szela, przyniosła śmierć mieszkańcom dworów i udaremniła przygotowania do powstania. Zaborca obrócił podziały społeczne przeciw polskiej sprawie.
Jednocześnie mieszkańcy Chochołowa i sąsiednich podhalańskich wsi wystąpili przeciw Austrii. 21 lutego 1846 r. powstańcy pod kierownictwem ks. Leopolda Kmietowicza, ks. Michała Głowackiego „Światopełka” oraz nauczyciela Jana Kantego Andrusikiewicza rozbroili straż graniczną. Zryw szybko stłumiono, a jego przywódców uwięziono. Postawy chłopów nie były zatem jednolite.
Wiosna Ludów w 1848 r. ponownie rozbudziła nadzieje. W Wielkopolsce do polskich oddziałów zgłaszali się także chłopi uzbrojeni w kosy; w Komitecie Narodowym działali m.in. ks. Aleksy Prusinowski i ks. Jan Janiszewski. Po klęsce pod Książem oddziały Ludwika Mierosławskiego zwyciężyły pod Miłosławiem i Sokołowem, gdzie wyróżnili się kosynierzy. Przewaga militarna Prus doprowadziła jednak do kapitulacji powstania.

Kościół i codzienna obrona polskości
Zaborcy nie poprzestawali na podziale ziem Rzeczypospolitej. Pragnęli również osłabić wspólnotę narodową i pozyskać lojalność mieszkańców wsi przez pogłębianie dawnych podziałów. Przeciwstawiał się Kościół katolicki. W parafialnej świątyni spotykali się polski dwór i polska wieś; przy tym samym ołtarzu modlili się przedstawiciele różnych stanów, czcząc Matkę Bożą jako Królową Korony Polskiej. W 1776 r. władze austriackie dążyły do zastąpienia wezwania „Królowo Korony Polskiej” tytułem „Królowa Galicji i Lodomerii”; w 1908 r. Pius X zezwolił na jego oficjalne używanie w Litanii loretańskiej na określonych ziemiach polskich.
Nie była to wyłącznie obrona symboli. Ks. Augustyn Szamarzewski organizował w Wielkopolsce polskie instytucje gospodarcze, w tym Kasę Oszczędności i Pożyczek w Środzie w 1866 r. Jego dzieło rozwijał ks. Piotr Wawrzyniak, rozbudowując sieć banków ludowych i spółdzielni. W 1901 r. dzieci we Wrześni sprzeciwiły się narzuconemu nauczaniu religii po niemiecku; spotkały je chłosta i represje wobec rodzin. W obronie polskiego katechizmu występował także ks. Jan Laskowski.
Księża wśród ludu i powstańców
Ks. Piotr Ściegienny, pochodzący z rodziny chłopskiej, w latach czterdziestych XIX wieku organizował wśród mieszkańców Kielecczyzny i Lubelszczyzny konspirację, łącząc walkę o niepodległość z troską o los ubogich. Aresztowany w 1844 r., został skazany na śmierć, później zamienioną na zesłanie.
22 stycznia 1863 r. wybuchło powstanie styczniowe. Rząd Narodowy ogłosił uwłaszczenie chłopów, a powstańcze oddziały stoczyły walki m.in. pod Węgrowem, Siemiatyczami, Grochowiskami i Żyrzynem. Mieszkańcy wsi uczestniczyli w nich jako kosynierzy, dostawcy żywności i gospodarze udzielający schronienia, choć nie wszyscy poparli walkę. Szczególną postacią pozostał ks. Stanisław Brzóska, kapelan i dowódca działający na Podlasiu. Walczył od stycznia 1863 r., a opór kontynuował także po rozbiciu głównych sił powstańczych. Schwytany, został powieszony 23 maja 1865 r. w Sokołowie Podlaskim. Duchowni odprawiali nabożeństwa za Ojczyznę, spowiadali żołnierzy, opatrywali rannych i pomagali rodzinom.

Od chłopskiej chaty do politycznego przywództwa
Po klęskach powstań coraz większego znaczenia nabierały praca organiczna, oświata i rozwój ruchu ludowego. Ks. Stanisław Stojałowski, wydawca „Wieńca” i „Pszczółki”, zabiegał o edukację chłopów i poszerzenie ich praw. Księża Józef Londzin na Śląsku Cieszyńskim i Stanisław Adamski w Wielkopolsce łączyli pracę społeczną z działalnością narodową. O polskiej historii przypominali Mickiewicz, Orzeszkowa, Chopin i Matejko. „Panorama Racławicka”, wystawiona we Lwowie w 1894 r., przywracała pamięć o kosynierach, zaś „Rota” Marii Konopnickiej, wykonana w 1910 r. w Krakowie do muzyki Feliksa Nowowiejskiego, stała się manifestacją sprzeciwu wobec germanizacji.
28 lipca 1895 r. w Rzeszowie powstało Stronnictwo Ludowe, od 1903 r. Polskie Stronnictwo Ludowe. Szczególną drogę przeszedł Wincenty Witos, urodzony w 1874 r. w ubogiej rodzinie chłopskiej w Wierzchosławicach. Od pracy na roli i samokształcenia doszedł do działalności parlamentarnej i przywództwa PSL „Piast”.
Wojna światowa, Legiony i droga do listopada
W 1914 r. Polacy znaleźli się w armiach walczących ze sobą zaborców. 6 sierpnia z Krakowa wyruszyła Pierwsza Kompania Kadrowa Józefa Piłsudskiego, a następnie powstały Legiony Polskie. Walki pod Łowczówkiem, Konarami, Jastkowem i Kostiuchnówką pokazały cenę budowania polskiej siły zbrojnej. W szeregach służyli także synowie chłopskich rodzin. Żołnierzom towarzyszyli kapelani: o. Kosma Lenczowski i ks. Józef Panaś; ks. Kazimierz Lutosławski prowadził duszpasterstwo wśród polskich formacji w Rosji.
Inną drogę wybrał Roman Dmowski, zabiegając o międzynarodowe poparcie dla odrodzenia Polski. Powstały w 1917 r. Komitet Narodowy Polski reprezentował polskie interesy wobec ententy, a we Francji formowała się Armia Polska gen. Józefa Hallera. Ignacy Jan Paderewski wykorzystywał międzynarodową sławę w zabiegach o polską sprawę; Wojciech Korfanty walczył o prawa Polaków w parlamencie niemieckim, Ignacy Daszyński podnosił postulaty demokratyczne i społeczne.

Wielka wojna przyniosła wsi rekwizycje, pobór i zniszczenia, ale również zwiększyła jej udział w organizacjach niepodległościowych. Przełom nastąpił jesienią 1918 r. 7 października Rada Regencyjna ogłosiła deklarację niepodległości; 19 października powstała Rada Narodowa Księstwa Cieszyńskiego z udziałem ks. Józefa Londzina. 28 października w Krakowie utworzono Polską Komisję Likwidacyjną, kierowaną przez Wincentego Witosa. Syn chłopskiej rodziny stanął na czele instytucji przejmującej władzę od zaborcy. 31 października Polacy przejęli kontrolę nad Krakowem; od 1 listopada walczono o Lwów. 7 listopada w Lublinie powstał rząd Ignacego Daszyńskiego. 10 listopada Piłsudski wrócił z Magdeburga, nazajutrz Rada Regencyjna przekazała mu władzę wojskową, a 14 listopada cywilną.
Niepodległość jako dziedzictwo pracy i ofiary
11 listopada przypomina zwycięstwo, którego nie dałoby się osiągnąć bez wcześniejszej przemiany całego społeczeństwa. W 1794 r. chłop z kosą stanął przed rosyjskimi działami; w 1846 r. górale walczyli u boku księży i nauczyciela; w 1863 r. mieszkańcy wsi wspierali powstańcze oddziały. Później budowali banki, czytelnie, własne organizacje i przedstawicielstwo polityczne. Duchowni bronili wiary, polskiego języka i narodowej pamięci, a polskie parafie łączyły ludzi różnych stanów.
Niepodległości nie odzyskali wyłącznie wybitni przywódcy. Jej wielkim bohaterem zbiorowym był naród polski, który potrafił wykorzystać sprzyjającą sytuację międzynarodową i własnym wysiłkiem odbudować państwo. Szczególna wdzięczność należy się polskiej wsi. Z chłopskich gospodarstw wyszły tysiące żołnierzy odrodzonego Wojska Polskiego, którzy walczyli o granice Rzeczypospolitej, w Powstaniu Wielkopolskim i wojnie polsko-bolszewickiej. W 1920 r. ramię w ramię z robotnikami, inteligencją i ochotnikami bronili wolności przed Robotniczo-Chłopską Armią Czerwoną.
Historia niepodległości zapisana została nie tylko w traktatach i na polach bitew, lecz także w wiejskich zagrodach, parafialnych świątyniach, szkolnych ławkach i rodzinnych domach. Warto o tym pamiętać, stojąc 11 listopada przy narodowym sztandarze: Ojczyznę buduje się nie tylko wtedy, gdy trzeba oddać za nią życie, ale również wtedy, gdy trzeba uczciwie dla niej pracować i wychować następne pokolenie.,
ks. por. Wojciech Nowak
kapelan 15 Lubuskiej Brygady Obrony Terytorialnej
dr hab. Przemysław Słowiński
Akademia im. Jakuba z Paradyża w Gorzowie Wielkopolskim




USD
AUD
CAD
NZD
EUR
CHF
GBP 












