Tag: kultura

Kultura Lifestyle Polska

Jan Lechoń – poeta, skamandryta, sumienie emigracji

Poeci, którym przyszło dorastać u progu niepodległości, tworzyć w odrodzonej Rzeczypospolitej a potem kres życia spędzać w nowej, „lepszej”, Polsce Ludowej, są w pewien sposób symbolem całego pokoju. Jan Lechoń, a właściwie Leszek Józef Serafinowicz, może śmiało być symbolem literackich zwycięstw, ale także osobistych dramatów poetów tamtych lat.

Historia Lifestyle Polska

Krakowskie Przedmieście – ukochana ulica Chopina

W pięknej, tłumaczonej na wiele języków książce Kazimierza Wierzyńskiego o Chopinie czytamy: „Jest w Warszawie ulica, którą Chopin mógł nazwać ulicą swojej młodości, nazywa się Krakowskie Przedmieście”. Rzeczywiście wszystkie warszawskie adresy rodziny Chopinów od 1810 do 1830 r. znajdowały się przy tej ulicy, będącej jednocześnie rodzajem promenady i sercem miasta.

Kultura Lifestyle Polska

Muzyka na Szóstkę: Progresywne pejzaże Kamila Konieczniaka&Moonrise

Kamil Konieczniak jest twórcą i liderem zespołu muzycznego Moonrise, polskiego projektu, który cieszy się uznaniem na światowej scenie neo-progresywnej. Kamil, multiinstrumentalista, kompozytor i producent muzyczny, pochodzi z Klucz, miejscowości położonej w południowej Polsce między Krakowem a Katowicami, tuż obok Pustyni Błędowskiej. Jego muzyczna podróż z Moonrise rozpoczęła się w 2008 roku i od tego czasu wydał kilka albumów, które przyniosły mu międzynarodowe uznanie.

Kultura Lifestyle Polska

Oskar Kolberg – Ocalić ulotność. 210. rocznica urodzin polskiego etnografa

Bez zainteresowania przekazywaną ustnie kulturą tradycje ludowe umierały. Chyba, że znalazł się taki szlachcic jak Oskar Kolberg – urodzony 210 lat temu wybitny polski etnograf i kompozytor. Polska kultura stoi niejako na dwóch nogach – jednej szlacheckiej, drugiej ludowej. I mimo, że szlachta stanowiła na ziemiach polskich do 10% społeczeństwa…

Kultura Lifestyle Polska

Miś Uszatek w awangardzie czyli o polskiej szkole animacji

„Polska szkoła animacji filmowej” rozwijała się na zupełnym marginesie, a przecież zachwyciła cały świat – pisze Wiesław Kot.
Nasz film animowany rozwijał się dzięki zapałowi kilku entuzjastów. Krótko po wojnie animatorzy zapaleńcy nie mieli nawet taśmy celuloidowej, którą zastępowali zużytymi kliszami rentgenowskimi. Za gotowy film władze nie płaciły wcale albo z kilkumiesięcznym opóźnieniem – rodziny utrzymywali z produkcji pocztówek.